Do Timmermansa…

No to przypomnijmy panu Fransowi Timmermansowi i wszystkim innym europejskim „Mężykom Stanu”

Umowa Poczdamska obowiązuje od dnia podpisania (02,08.1945 r.) jest bezterminowa (nie określa czasu obowiązywania) i zawiera cechy umów wieczystych – reguluje zagadnienia, które w prawie traktatowym zaliczane są do spraw regulowanych przez umowy wieczyste, którymi są traktaty pokoju. Tak jak zbrodnie ludobójstwa zbrodniczej, nazistowskiej III Rzeszy niemieckiej nie ulegają przedawnieniu

Wykonanie Umowy Poczdamskiej jest równoznaczne z zawarciem traktatu pokoju..

Polska wykonała zobowiązania nałożone na nią w Umowie Poczdamskiej przez SRKnN i w wyniku tego uzyskała dodatkowy tytuł prawny do ochrony praw nabytych z wykonania tej Umowy.

Mocarstwa-strony Umowy Poczdamskiej (USA, ZSRR, WB i Francja) mają obowiązek wykonać względem Polski wszystkie postanowienia Umowy Poczdamskiej, włącznie z postanowieniem dotyczącym granicy polsko-niemieckiej na Odrze i Nysie Łużyckiej, które wszyscy sygnatariusze tej Umowy uznali za ostateczne

Polska wykonała NAKAZ zwycięskich aliantów (SRKnN) transferu ludności niemieckiej z Polski na obszar „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI” zgodnie z Umową Poczdamską, ale większość ludności niemieckiej już przedtem porzuciła obszar przyznany Polsce tą Umową – głównie w wyniku zastosowania przez cofające się wojska niemieckie strategii „Spalonej Ziemi” według niemieckiego planu „Nero” opatrzonego hasłami „Regen” und Hagel” (Deszcz i Grad)..

Niemcy uciekali ze strachu przed odpowiedzialnością za swoje zbrodnie.

Przywódcy polityczni państw sprzymierzonych byłej koalicji antyniemieckiej zdaja się o tym wszystkim nie pamiętać, nie dostrzegać, nie zauważać, akceptują odradzający się Pruski Rewizjonizm. Zgoda i przyzwolenie na to jest POGARDĄ DLA 60 MLN OFIAR WOJENNYCH i żołnierzy państw Koalicji (Rosja, Anglia, Francja USA i sojusznicy) w tym ponad 7 mln ofiar polskich, którzy zginęli w ujarzmieniu Pruskiego Militaryzmu.

WYMYSŁ Z UNIA EUROPEJSKA JEST SPRYTNYM WYBIEGIEM REWANŻYZMU NIEMIECKIEGO i stoi w jaskrawej sprzeczności ze wszystkimi wcześniejszymi zapisami prawa międzynarodowego. Jest odrodzeniem się Militaryzmu Pruskiego. Jest wyzwaniem politycznym dla narodów świata.

Unia Europejska to Unia Germano-Europejska. Świadczy o tym nasilająca się ekspansja na ziemie polskie Niemców i coraz silniejsze roszczenia ziomkostw niemieckich. „Drang nach Osten” trwa nieustannie, w białych rękawiczkach, przy milczącym poparciu przywódców politycznych byłej Koalicji antyhitlerowskiej, a w Polsce przy udziale kolejnych ekip rządzących od lewicy do prawicy. Słowo ciałem się staje – wszystkie wątpliwości, tysiące publikacji, wcześniejsze głosy krytyków UE i eurosceptyków potwierdzają się w całej rozciągłości. Przywódcy polityczni krajów europejskich nie liczą się z pamięcią 60 milionów ofiarach wojny, swoich obywateli, wywołanej przez zbrodniczą, nazistowską Trzecią Rzeszę niemiecką. Dziś Narodom Europy, obywatelom państw zwycięskiej koalicji antyhitlerowskiej odmawia się prawa do Referendum. Francja i Holandia odrzuciły Konstytucję Europejską w referendach w związku z tym zmieniono Konstytucje na Traktat Reformujący (Lizboński), ale tym razem odmówiono i zablokowano referenda na temat przyjęcia tego Traktatu w krajach członkowskich Unii, a w tym w Polsce. W Irlandii zrobiono aż dwa referenda; w Polsce i innych krajach europejskich żadnego.

UE to nowa forma rewanżyzmu niemieckiego. To nic innego jak realizacja niemieckiej polityki roszczeniowej – to współczesne „Drang nach Osten”. Zmieniły się formy agresji i podboju.

Zmieniły się bronie z KONWENCJONALNYCH na EKONOMICZNE I POLITYCZNE – bronie bankowe (wyszły Tanki przyszły Banki), bronie przemysłowe, bronie pogodowe (np. powodzie), ceny skupów takie, aby nie opłaciło się polskiemu rolnikowi produkować przy jednoczesnych dotacjach dla rolnika niemieckiego, wyprzedaż przemysłu i miejsc pracy, wymuszająca emigrację za chlebem ( fizyczna depopulacja narodu już nie jest potrzebna) i propagandowe. Broń propagandowa – propaganda niemiecka jak się okazuje MA OLBRZYMIĄ SIŁĘ OGŁUPIANIA i trzeba dodać zawsze miała.

Skuteczność ogłupiania społeczeństwa i ‘Mężyków Stanu’ przeciwnika przez niemiecką propagandę przy realizacji własnych celów przybiera formy bardzo wyrafinowane. Bronie polityczne takie jak referenda i manipulowanie ich wynikami, jak osadzanie na kluczowych stanowiskach decyzyjnych innych krajów posłusznych Niemcom polityków. Ludowy Niemiec folksdojcz Tusk ( wszyscy dziadkowie ze strony matki i ojca Tuska podpisali ‘ Volksliste’) reprezentuje interes niemiecki. Może to nieładnie wypominać komuś czyny dziadków, ale fundacje niemieckie Schumana czy Adenauera, finansowała kampanię wyborczą Tuska na premiera w celu osiągnięcia celów gospodarczych i politycznych odradzającego się Militaryzmu Niemieckiego.

Istniejący w Berlinie Institute for Cultural Diplomacy to najwyraźniej nowa forma starego Kulturkampfu
Bismarcka. Skąd my Polacy to znamy? Skąd znają to inne narody europejskie? To przejaw tej samej buty niemieckiej. Nawet nazwa prawie ta sama tylko brzmiąca po angielsku. Niemcom jakoś nic innego nie chce przyjść do szwabskiej głowy – tylko Kulturkampf, Lebensraum, Korytarze i Roszczenia. Polska i wszyscy inni maja się dostosować do roszczeń niemieckich – bo inaczej będzie nie-kulturalnie i nie-dyplomatycznie. A tenże Instytut mocno i aktywnie promuje Stany Zjednoczone Europy pod przewodnictwem Niemiec i bez granic. I na to są przeznaczane olbrzymie fundusze.

Europejscy przywódcy państwowi po odśpiewaniu na baczność Ody do Radości – ‘Ode an die Freude’ – fragmentu IX symfonii Ludwika van Beethovena – hymnu Unii Europejskiej, już wkrótce pewnie w ramach tego nowego Kulturkampfu zaśpiewają razem Mein Führer, Mein Führer, Soldaten Offizieren, podajmy sobie ręce w piosence, w piosence (wesoło). Wszystko w Unii Europejskiej ma mieć NIEMIECKĄ PIECZĘĆ.

Tajna polityka niemiecka od wieków jest ta sama. Konsekwentna, długofalowa i bardzo skuteczna. W czasach przedrozbiorowych Niemcy były w stanie osadzić na tronie polskim Augusta II, a potem jego syna Augusta III, a na tronie carskim Prusaczkę Katarzynę II wraz z całym jej niemieckim dworem i generalicją. Ich polityka doprowadziła do rozbiorów Polski.

Wszystkie powstania i zrywy niepodległościowe w Polsce były z inspiracji i podżegania Prus i zawsze skierowane przeciw Rosji, nigdy przeciw Prusom.

Wymowny jest przykład Powstania Styczniowego z tajnej inspiracji samego Bismarcka. Podburzona patriotyczna młodzież szlachecka ledwie uzbrojona i chłopi uzbrojeni w sztachety z gwoździem wyruszali do boju z regularnymi wojskami carskimi. Kozacy chłopom obcinali ręce szablami, a patriotyczna młodzież szlachecką zsyłano na Syberie. Konfiskowano majątki. Pustoszały dworki i pola. Na miejsce wyrugowanego w ten sposób żywiołu polskiego wchodził żywioł niemiecki i żydowski. I jak mawiali starożytni – ‘Es fecit cui prodest’ – ten zrobił, kto skorzystał.

Polska i Polacy mają swoje rachunki krzywd z Niemcami. Jednak najbardziej dziwi postawa wszystkich innych państw europejskich. Co na to wszystko politycy europejscy zwycięskiej koalicji antyhitlerowskiej – ci wszyscy wielcy Mężowie Stanu?
W postępowaniu polityków niemieckich widać myśl państwowa i obronę interesów narodu niemieckiego.
Tej myśli państwowej niestety nie da się zauważyć u polskich W odrodzonej po I wojnie światowej Polsce, w czasach międzywojennych Niemcy byli w stanie zainstalować proniemiecką ekipę Piłsudskiego, która zostawiła Polskę praktycznie bezbronna. To Hitler sam kiedyś powiedział, że uderzył na Polskę kiedy miał pewność, że jest bezbronna i osamotniona. Ciekawe, gdzie się mieści ten ośrodek teutońskiej myśli państwowej?

Jeśli ktoś naiwnie wierzy w dobrodziejstwa UE i szlachetność Niemców, niech przyjrzy się współczesnym mapkom w encyklopedii Germanica , jak wyglądają Polska i Niemcy. Wg tych map Katowice, Wrocław, Szczecin, Poznań, Gdańsk, Bydgoszcz, Olsztyn, Królewiec należą do Niemiec. Polska jest zredukowana do jakiegoś Lublinlandu. Nie dociera to jakoś do świadomości euroentuzjastów „Światłych Europejczyków”. TEN OBRAZEK STARCZA ZA CAŁY ARTYKUŁ. Prosta i oczywista wizualizacja – nic dodać nic ująć.

T DLA NIEMCÓW SA ZIEMIE UTRACONE – WBREW OCZYWISTEJ PRAWDZIE HISTRYCZNEJ

Gebiete des Deutschen Reiches

Ostpreußen (unter polnischer, russischer und litauischer Verwaltung)
Westpreußen (unter polnischer Verwaltung)
Posen (unter polnischer Verwaltung)
Pommern (unter polnischer Verwaltung)
Schlesien (unter polnischer Verwaltung)

Roszczenia stały się częścią OFICJALNEJ DOKTRYNY POLITYCZNEJ PAŃSTWA NIEMIECKIEGO.
Roszczenia niemieckie przestały być już dawno żądaniami garstki wydawałoby się ekstremistów ze „Związku Wypędzonych”. Wciąż obowiązująca treść artykułu 116 Konstytucji Niemiec, jest stanem agresji prawnej wymierzonej przeciwko Polsce.

ART 116 I ART. 146 USTAWY ZASADNICZEJ (..). RZESZA NIEMIECKA ISTNIEJE NADAL (..), co powinno być rozumiane, jako ISTNIENIE RZESZY W JEJ STARYCH GRANICACH Z 1937 ROKU.

Ten zapis w Konstytucji Niemieckiej w myśl Umowy Poczdamskiej jak również umów międzynarodowych jest NIELEGALNY, tak samo jak istnienie ziomkostw.

„Mężyków Stanu” i innych europejskich polityków. Interes Niemców jest oczywiście sprzeczny z interesem Polski i Narodu Polskiego i dodać trzeba, co jest ustawicznie pomijane, również sprzeczne z interesem narodów Europy.

Reklamy

Ale historia Polski jest znacznie starsza niż 1000 lat

Ale historia Polski jest znacznie starsza niż 1000 lat

https://marucha.wordpress.com/2017/07/23/w-roku-panskim-966-nie-spadlismy-z-drzewa

Alemanie – plemiona azjatyckie zostali zaproszeni przez jednego z cesarzy Francji na pomoc walki z Lechitami.
Rozwalili królestwo Franków

Paweł Szydłowski w oparciu o badania historyczne – mapy kroniki
(RÓWNIEŻ BADANIA DNA to potwierdzają – zasięg słowiańszczyzny)

82-5.a.-1/5 KRONIKI NIEMIECKIE, RZYMSKIE I ARABSKIE. IMPERIUM LECHITÓW I ANTYCZNE NAZWY POLAKÓW.
POCHODZENIE NIEMCÓW

(***)
5:30 min – 9:40
Mnie interesuje historia Polaków Lechito – Wandali czyli Wiślan.
tak jak nasze najstarszej kroniki biskupie i mniejsze opisują precyzyjnie naszą historię tak samo najstarszej kroniki Biskupiej niemieckie opisują precyzyjnie pochodzenie Niemców czyli narodu który w swoim języku nazywa się z Deutchami i to jest pochodzenie Almanów nazywanych naszych kronikach Alamenami. Biskupi Adam z Bremy, Kietmar i kanonik Helmond napisali dokładnie starożytne pochodzenie Wiślan zamieszkujących tereny Niemiec po Łabę i Hamburg. jakoś Słowian i Wiślan -Wandalitów to ściśle określi z wojen germańsko – rzymskich plemiona jako Słowian i Wiślan. Dlatego ja poświęco na te opisy kim byli słowiańscy mieszkańcy Germanii według Niemców cały następny film

W tym filmie chce dokładnie ustalić kim są Polacy, a kim są Niemcy i jak Niemcy wzrośnie siłę.

Kronikarze niemieccy zgodnie podają, że Alamanów nie było w Europie w czasach, gdy Germanie (czyli plemiona lechickie- polskie) walczyli z Rzymianami, co potwierdzają wszystkie mapy.

Pierwsze oddziały Alamanów pojawiły się w Europie dopiero na przełomie czwartego i piątego wieku naszej ery jako wojska posiłkowe Lechitów, kiedy to całe federacyjne Lechitów pod przywództwem Wiślan – Wandalitów to uderzyła na Franków.

Wielka migracja Alamanow, kiedy to wszyscy Alanowie zwinęli namioty i przybyli do Europy odbywało się dopiero w czasach imperium Karola Wielkiego, Kiedy to któryś z synów Karola ściągnął do Europy i pojawili się całą siłą powodujący rozkład imperium Karolingów.

Kroniki niemieckie są zgodne. Przed Ottonem I Niemcy mieli tu tylko dwóch królów.
Dopiero po zdobyciu Rzymu, gdy Otton I zdobył Rzym i koronował się na króla Rzym stał się bezpośrednim przełożonym biskupa Rzymu to jest papieża.

Dopiero wtedy po zamordowaniu w okresie około 100 lat ponad 20 Papieży Niemcy ustanowili pełną kontrolę nad Watykanem i wykorzystali katolicyzm i krucjaty czyli miecz wiary całej Zachodniej Europy do zniszczenia Imperium Wiślan Lechitów.

O tym jak się To odbyło bardzo precyzyjnie opowiada Długosz w Rocznikach. Przy czytaniu Roczników musimy pamiętać o stronniczość Długosza. Długosz był katolickim dostojnikiem, duchownym, który skończył karierę jako arcybiskupów Lwowa, dlatego wszystko co czynił cesarz – głowa Świętego Rzymskiego Cesarstwa narodu niemieckiego było chwalebne.
Głową Kościoła Katolickiego kapłanem najwyższym bombowiec cesarz Rzymu, któremu podlega bezpośrednio biskup Rzymu, jako ksiądz nadworny.

Ta tradycja ustaliła się w czasach Imperium Rzymskiego. Każdy z cezarów był kapłanem najwyższym tak zwanym „Princepsem” i piszę o tym obszernie Svetoniusz w „Żywotach Cezarów”

I to podam tylko dwa przykłady cytaty w religii zwanej wiedza kapłani najwyższy bylibyśmy a jednocześnie bogami kapłanami najwyższymi przywódcami państwa boski Juliusz w szesnastym roku życia Stasiu ojca następnym został wyznaczony na kapłana Jowisza

Maria Zacharowa odpowiada Jarosławowi Sellinowi

„Nie można się bawić i manipulować historią. Decyzje trybunału w Norymberdze rewizji nie podlegają” – powiedziała agencji Sputnik Polska rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa, poproszona o skomentowanie niedawnych oświadczeń wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Polski Jarosława Sellina.


„Polska powinna przypominać światu, że byliśmy — w sensie państwowym — największą ofiarą II wojny światowej i starać się o reparacje wojenne od Niemiec” — powiedział PAP wiceminister kultury RP Jarosław Sellin.

Sellin przypomniał, że „Polska poniosła największe straty w II wojnie światowej, jeżeli chodzi o liczbę ofiar”.

„Podobne oświadczenia wymagają oczywiście politycznych komentarzy, bo też u ich podstaw leżą przyczyny i motywy o charakterze politycznym, mają podtekst polityczny. Wydaje mi się, że trzeba w pierwszej kolejności pracować z dokumentami, faktami historycznymi. Doskonale przecież wiemy, dlaczego w Polsce demontowane są pomniki” — powiedziała Maria Zacharowa.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ wyjaśniła, że „kiedy Rosjanom mówi się, że pomniki znajdują się w bardzo złym stanie albo że ludzie nie chcą, by tam stały, mamy do czynienia z nieprawdą, politycznym zakazem”.

„Czy jest on wytworem określonych sił politycznych w Polsce, czy został przyniesiony z zewnątrz? Być może mamy do czynienia z zakazem hybrydalnym, który w jednej części jest pomysłem polskim, a w drugiej został podpowiedziany i podrzucony z zewnątrz. Pytanie jest otwarte, ale historia także i to rozsądzi. Doskonale wiemy, że to ogniwa tego samego łańcucha. Demontowane są pomniki, które w dużej mierze powstały także dzięki udziałowi i chęci polskich obywateli. Nikt nie mówi, że wszystkich, ale pomniki te zostały postawione, i kwiaty pod nimi składali polscy obywatele” — powiedziała Maria Zacharowa.

Rzeczniczka MSZ Rosji uważa, że w Polsce trwa kampania polityczna związana z pomnikami radzieckimi.

„Dlaczego ta kampania zaczęła się teraz? Nigdy nie twierdziliśmy, że w Polsce panuje jednomyślność, jednakowe zrozumienie przyczyn i skutków tego, co działo się w latach od razu po zakończeniu II wojny światowej. Ale dlaczego ten proces z pomnikami, „Sobiborem”, oświadczeniami (Jarosława Sellina — red.) i jeszcze bardziej odrażającymi wypowiedziami o tym, że ani Armia Czerwona ani wojska radzieckie nie wyzwalali Oświęcimia, że wyzwalali go „Ukraińcy” — przejście na narodowości jest odrażające, to straszne, kiedy ludzi zaczyna się dzielić według cechy narodowościowej — zaczął się rozkręcać dopiero teraz? Dlaczego nie dziesięć, nie dwadzieścia lat temu? Nie dlatego, że zmienił się system, nie dlatego, że Polska należy dzisiaj do innego obozu. Niestety nasze życie tak jest urządzone, że odchodzą ostatni świadkowie tych zdarzeń” – wyjaśniła Maria Zacharowa.

„Wcześniej takie rzeczy i oświadczenia były rzeczą niebezpieczną, bo mogły wywołać oświadczenia polskich weteranów, którzy razem z żołnierzami radzieckimi walczyli i wyzwalali swoje państwo, składali kwiaty pod tymi pomnikami. Dzisiaj ich już prawie nie ma, to garstka osób rozrzuconych po wszystkich krajach. Przychodzą za to nowe pokolenia, które dla zaspokojenia swoich politycznych interesów gotowi są przykrawać historię tak, jak im wygodnie, tak jak im się chce” — uważa rosyjski dyplomata.

Rzeczniczka MSZ Rosji z mocą podkreśliła, że „decyzje trybunału w Norymberdze rewizji nie podlegają”. „Tam powiedziano wszystko na temat agresora, ofiar, historii II wojny światowej. Myślę, że do tych dokumentów trzeba systematycznie wracać” — powiedziała Maria Zacharowa.

„A odnośnie tego, kto poniósł większe ofiary, myślę, że tej kwestii w ogóle nie należy podnosić. Można mówić o tym, że wszyscy ponieśli kolosalne straty. Tak będzie właściwiej. Trzeba też mówić o tym, że nie należy bawić się i manipulować historią, żeby nigdy więcej takich ofiar nie było” — powiedziała agencji Sputnik Polska rzeczniczka MSZ Rosji.

II wojna światowa trwała od 1 września 1939 roku do 2 września 1945 roku. Wzięło w niej udział 57 państw. Łączna liczba ludności państw zaangażowanych w wojnę przekroczyła 1,7 miliardów osób. Całkowite straty, według różnych szacunków, wyniosły od 50 do 80 milionów zabitych, biorąc pod uwagę zarówno ludność wojskową, jak i cywilną.

ZSRR

Od 22 czerwca 1941 roku do 2 września 1945 roku zginęło około 26,6 miliona osób. Całkowite straty materialne — 2 biliony 569 miliardów euro (około 30% wszystkich bogactw narodowych); wydatki wojskowe — 192 miliardy dolarów w cenach z 1945 roku. Zniszczono 1 710 miast i osiedli, 70 000 miejscowości i wsi oraz 32 tysiące przedsiębiorstw przemysłowych.

POLSKA

W okresie od 1 września 1939 roku do 8 maja 1945 roku zginęło około 240 tysięcy żołnierzy i około 6 milionów cywilów. Kraj był okupywany przez Niemcy, działały siły oporu.

NIEMCY

Od 1 września 1939 roku do 8 maja 1945 roku, według różnych źródeł, zginęło od 3,2 do 4,7 miliona żołnierzy, ofiary cywilne wyniosły od 1,4 miliona do 3,6 miliona osób. Koszty opei wojskowych wyniosły około 272 miliardy dolarów w cenach z 1945 roku.

Leonid Swiridow
https://pl.sputniknews.com

Eurodeputowany podziękował Timmermansowi za działania przeciw Polsce

Poseł do Parlamentu Europejskiego Michał Boni w czasie czwartkowej debaty na temat Polski, z niecierpliwością pytał komisarza Timmermansa o dalsze kroki formalne przeciwko Polsce.

Parlament Europejski obradował dziś nad postępowaniem Komisji Europejskiej przeciwko naszemu państwu pod pretekstem „naruszenia praworządności”.

Głównym referującym był nadzorujący procedurę, wiceprzewodniczący Komisji Frans Timmermans. W czasie debaty głos zabrał deputowany z ramienia Platformy Obywatelskiej, Michał Boni.

„Solidarność Wałęsy przyniosła Polsce wolność, niepodległość i demokrację. Dziś rządzący zawłaszczają hasło solidarności, ale tak naprawdę niszczą polską wolność i solidarność, wyrzucają Polskę z Europy” – rozpoczął swoje przemówienie Boni, zdemaskowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa w latach 1988-90. Za wieloletnie ukrywanie prawdy został spoliczkowany przez innego polskiego eurodeputowanego, Janusza Korwina-Mikke.

„Dziękuję panu, panie przewodniczący Timmermans, za pańską cierpliwą gotowość do dialogu z rządem Polski” – mówił Boni, który uznał twierdzenia atakującego nasze państwo eurokomisarza, za „obiektywną ocenę” sytuacji.

Polityk Platformy Obywatelskiej zadeklarował poparcie dla eurokraty nie tylko we własnym imieniu. „Nie jest pan sam, są z panem miliony Polaków” – mówił Boni zwracając się do Timmermansa.

Deputowany Boni był bardzo ciekawy jakie dalsze kroki represyjne przeciw Polsce podejmie Unia Europejska „przy ciągłym odrzucaniu przez rząd Polski zaleceń Komisji”. Boni pytał jak Timmermans „wyobraża sobie dalsze procedowanie w oparciu o artykuł 7 punkt 1 w sprawach, które dotyczą zniszczenia niezależności Trybunału Konstytucyjnego?”.

„Jak skomentuje pan główną linię ataku polskiego MSZ, w ostatnim liście do Komisji, gdzie podważa się kompetencję Komisji Europejskiej do upominania się o zasady praworządności w danym kraju? Czy w świetle stanowiska rządu polskiego Komisja podejmie kolejne kroki, kierując sprawę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, jak to zostało zapowiedziane?” – pytał natarczywie Boni.

youtube.com/kresy.pl
http://kresy.pl

Największe w dziejach LUDOBÓJSTWO gojów

Cywilizację ŚMIERCI zbudowali Żydzi. Największe LUDOBÓJSTWO gojów (100 mln ofiar) Taki artykuł znalazłem z 2015 roku, może wiele wyjaśnia dlaczego jest jak jest.

http://lustro-blizna.blogspot.co.uk/2015/02/cywilizacje-smierci-zbudowali-zydzi.html?m=1

Rosjanie wycierpieli w XX wieku więcej niż jakikolwiek inny naród. Żaden kraj nie stracił podczas obu wojen światowych tylu obywateli, co Rosjanie. Ale to sowiecka (praktycznie żydowska) władza przez czystki i wymuszony głód zabiła więcej swoich dzieci niż wszyscy wrogowie razem wzięci.

„Zanim uruchomiono obóz w Oświęcimiu wymordowaliście w Rosji 60 mln gojów i to 25 lat wcześniej, wy potomkowie największych ludobójców w dziejach świata!”

Zażydzone media chcąc nas skłócić wmawiają gojom nawet to, że zbrodni w Katyniu dokonali Rosjanie a nie żydzi z NKWD. Podobną taktykę stosuje zło przypisując Polakom odpowiedzialność za Holokaust żydów. Czyste ZŁO rozgrywa gojów jak chce.

Przypomnienie: Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry.

„Żydowski major w tajnej sowieckiej służbie (NKWD) i inni oficerowie przyznali mi się, że okrutnie zamordowali 12 tys. polskich oficerów w lesie katyńskim po wybuchu II wojny światowej.”

Nie wolno nam nigdy zapomnieć o tym, że Zbrodnia Katyńska to ciąg dalszy tej potwornej zbrodni ludobójstwa gojów:

Żydowska Rewolucja z 1917 r. była największym w dziejach świata LUDOBÓJSTWEM gojów (w samej Rosji prawie 60 mln ofiar). ZŁY wymordował w carskiej Rosji całą elitę, wszystkich okradanych wraz z rodzinami, likwidując przy okazji konkurencję na wiele pokoleń – odcinając głowę od tułowia Narodu.

Zbrodnicze ZŁO wymordowało również wszystkie najszlachetniejsze jednostki z prostego ludu czyniąc pozostawiony przy życiu „najgorszy” element całkowicie poddany woli i kaprysom bezwzględnego pasożyta który zyskawszy monopol na prawdę mógł już dowolnie prać mózgi oświeconym dyplomatołkom.

W wyniku tej największej w świecie eksterminacji gojów wyselekcjonowano z ludobójczych pogromów najbardziej zdegenerowaną rasę głupich i posłusznych niewolników potulnie tyrających na odwiecznego pasożyta zżerającego od środka żywy organizm nosiciela.

Niewolników, których główną rozrywką ma być ubliżanie i wygrażanie „okradającemu” narody Kościołowi i „złodziejowi” Rydzykowi. – Przeraża mnie każda żydokomusza religia która wysuwa fanatyczne żądania lub twierdzenia, argumentując to wolą ludu.

„Czy wolno zabijać kobiety i dzieci gojów? (…) Gojów najlepiej zabić, wężom najlepiej rozwalić czaszkę” . Źródło: Izrael Szahak – Żydowskie Dzieje i Religia.

Chyba teraz łatwiej zrozumieć Holokaust gojów w XX wieku, łączenie przeszło 100 mln wymordowanych gojów.

Przypomnienie

Pierwszy rewolucyjny sowiecki rząd składał się z samych tylko Żydów; Lenin, Trocki, Zinowiew, Kamieniew, Swierdłow. Ani jednego Rosjanina, choć przecież rewolucję przeprowadzano w Wielkiej Rosji carów.

NKWD składało się w 84 procentach z żydów. Komendantami byli wyłącznie żydzi. Żyd automatycznie otrzymywał stopień oficera politycznego. Rosjan nie awansowano na oficerów, chyba że zasłużył na awans mordując swoich rodaków.

Natomiast NAJWIĘKSZE w historii świata LUDOBÓJSTWO gojów (łącznie prawie 100 mln wymordowanych) ZŁY za wszelką cenę chce zwalić na ustrój – który wymyślił i wcielał w życie.

I pomyśleć, że ta największa w dziejach świata hekatomba miała miejsce w czasie gdy o Hitlerze nikt nie słyszał. Ale można się domyślać, że młody Hitler miał możliwość zapoznania się z tym co wyprawiali Żydzi w Rosji.

Do władzy Hitler doszedł dopiero po 16 latach, mordować Żydów zaczął od połowy 1942 r. (6 mln zamordowanych), czyli po 25 latach od krwawej masakry gojów w Rosji (60 mln ofiar).

*                        *                         *

PIERWSZA żydowska rewolucja XX wieku

Żydowska Rewolucja z 1917 roku to największy i najbardziej bezczelny PRZEKRĘT wszech czasów. Rewolucja z 1917 to NAJWIĘKSZA w dziejach świata KRADZIEŻ bogactw największego państwa świata dokonana przez ż. na oczach całego świata.

Ta wymyślona i przeprowadzona przez ż. rewolucja umożliwiła inicjatorom tego gigantycznego oszustwa zrabowanie wszystkich ruchomych bogactw wielonarodowej Rosji carskiej, a kolejna ponowny podział bogactw ZSRR i krajów Europy wschodniej.

Tak gigantycznego skoku na KASĘ historia nigdy nie odnotowała. To dzięki rewolucji udało się ż. przywłaszczyć gromadzone od tysiąca lat bogactwa rodziny carskiej, arystokracji, szlachty, Cerkwi, kupców, mieszczan, chłopów, całego kraju.

To do kieszeni „szlachetnych” ż. rewolucjonistów szło zrabowane złoto i kamienie szlachetne, klejnoty, srebra rodowe, naczynia liturgiczne, ikony, dzieła sztuki, i wszelkie dobro jakie tylko ż. złodzieje zdołali załadować na wozy i wywieźć w większości za granicę.

To nie rosyjski chłop i robotnik grabił najcenniejsze rzeczy tylko żydowscy wichrzyciele którzy zawsze i wszędzie dowodzili zrewoltowanymi masami.

To nie rosyjski chłop i robotnik grabił najcenniejsze rzeczy tylko ż. komendanci i oficerowie polityczni – ci najwięksi w dziejach świata oszuści realizujący prawdziwe cele swojej nacji.

To nie rosyjski chłop i robotnik grabił najcenniejsze rzeczy tylko wyrafinowani ż. dranie zawsze skryci za chwytającymi za serca szczytnymi hasełkami wprowadzającymi w błąd łatwowiernych i naiwnych gojów.

Teraz chyba łatwiej zrozumieć dlaczego ż. i ich janczarzy bez przerwy grzeją temat „złodzieja Rydzyka” i Kościoła „okradającego” państwo.

DRUGA żydowska rewolucja XX wieku

Od towarzyszy do kapitalistów – Tajemnica żydokomuszej wiary: pałace, auta i dolary

Upadek ZSRR i ponowny podział bogactw Rosji można nazwać kolejną żydowską Wielką Rewolucją XX wieku… Czyli dokonania przez ż. kolejnego SKOKU na gigantyczną MAMONĘ, na gigantyczną KASIORĘ, na góry KASZANY, na niezmierzone BOGACTWO, na ogromnej wielkości KORYTO.

To żydowscy towarzysze z Polski i Rosji byli głównymi ideologami prowadzonej tym razem pod hasłami „prywatyzacji” – całkowicie odwrotnymi niż w 1917 r. – prozachodniej rewolucji z 1989/1991 r. mającej znów zrobić dobrze głupim gojom.

To żydowscy towarzysze i ich janczarzy, ci wybitni specjaliści od robienia gojom dobrze dokonali kolejnego rabunku/podziału bogactw narodu polskiego, rosyjskiego, ukraińskiego i pozostałych krajów z bloku wschodniego.

W wyniku drugiej w XX wieku żydowskiej Rewolucji 1991/93 Rosjanie zostali trwale odsunięci od władzy politycznej w swoim kraju (przykładem „ukraiński” Majdan) – stając się w istocie zakładnikami w walce o władzę między nowymi mieszkańcami Kremla i klanami mafijnymi żydowskich oligarchów.

Druga w XX w. żydowska rewolucja stworzyła nie tylko bajecznie bogatych żydowskich oligarchów w Rosji (Chodorkowski, Abramowicz, Gusiński…), Ukrainie i krajach Europy wschodniej, ale również oddała w ich ręce wszelką władzę – realną a nie tę ze świecznika.

Na liście 50 najbogatszych Ukraińców, Ukraińcy są gatunkiem wymierającym. Podobnie jest w Rosji i większości krajów Europy wschodniej. Na Ukrainie jedynie stanowiska sołtysa może dochrapać się Ukrainiec.

A tymczasem… Najbogatszy oligarcha ukraiński Rinat Achmetow – uważany niemalże do wczoraj za Tatara, zajął nieoczekiwanie 12 miejsce wśród najbogatszych Żydów świata wg. gazety „Forbes”. Wiktor Pińczuk, zięć L. Kuczmy – 56, Petro Poroszenko (prezydent Ukrainy) – 130 (sami żydzi).

Same biedne ż. pracujące uczciwie na waciki dla małej biednej Salcie okradanej przez złego Rydzyka, zachłanny Kościół katolicki i prawosławny oraz przez niedobrych chrześcijan ANTYSEMITÓW.

Zaś z danych najnowszego rankingu „100 Najbogatszych Polaków 2015” wynika, że Majątek Jana Kulczyka jest obecnie wy­ce­nia­ny na 15,1 miliarda złotych i w ciągu roku powiększył się o ponad jedną trzecią! W tym kontekście zastanówmy się co mógłby kupić ż. dorobkiewicz Kulczyk za swoje 15 mld zł.

Otóż Kulczyk za 15 mld zł mógłby kupić dwa Państwa Watykańskie. Prof. Ewa Łentowata mówi o skandalu związanym z żydowskimi przekrętami: Tylko jeden polski żyd w ciągu 20 paru lat dojenia gojów zgromadził prawie dwa razy większy majątek niż posiada Watykan, choć Watykan istnieje od 2000 lat.

Natomiast rosyjski żyd Chodorkowski za 52 mld $ mógłby wybudować każdemu z 40 tysięcy księży kościół za 3,9 mln PLN. Tak się robi geszefty w krajach Słowian gdzie pasożyt potrafi w kilkanaście lat zarobić 52 mld $ pijąc krew podludzi.

Lista 200 najbogatszych Rosjan to przede wszystkim Żydzi i Ukraińcy. Link.

Wniosek jest prosty. Im naród biedniejszy tym większą ilością żydowskich miliarderów może się poszczycić (Ukraina). Oto co ZAWDZIĘCZA żydom BIEDNY kraj.

Natomiast KAŻDE państwo chrześcijańskie które POZBYŁO się mądrych Żydów – tych potencjalnych noblistów – startowało do przodu jak rakieta, zaś kraje które z inicjatywy żydów wymordowały kler – ZSRR, itd. – coraz słabiej przędły. Przykładowo, średniowieczna Hiszpania – gwałtowny rozwój nauki i techniki umożliwił odkrycie Ameryki, Niemcy które wyprzedziły CAŁY świat o wiele dziesiątków lat, Włochy – szybki rozwój nauki i gospodarki, itd.

Jeśli naprawdę nie widzisz co jest grane… i jaka jest PRAWDA… to znaczy, że na pewno zamieniłeś się z koniem na łby.

*                        *                         *

Największą KASĘ robi się na rewolucjach i wojnach

Zażydzone media rozpętały orgię bezprzykładnej nienawiści wobec Putina i Rosji. Teraz Irak, Libia, Syria, Egipt, Ukraina, Rosja.

Zastanówmy się dlaczego żydzi po przejęciu władzy na Ukrainie (dzięki Majdanowi) demonstrują tak skrajną nienawiść do Putina. Otóż, Żydzi idąc za ciosem organizują kolejny „Majdan” w Rosji – ryjąc, judząc i skłócając rosyjskich gojów, napuszczając na siebie różne grupy społeczne, bratnie narody.

Obecnie toczy się światowa akcja mająca na celu obalenie Putina i przejęcie przez żydów władzy w Rosji. Uważam, że żydzi typu „Michniki”, „Poroszenki, Jaceniuki” po trupach dążą do celu. Z Talmudem w butonierce żydzi prą na chama do kolejnego koryta z KAPUSTĄ i władzą. W tym marszu nigdy nie ustaną.

Dobroczyńcy ludzkości dobrze wiedzą, że NAJWIĘKSZĄ i najszybszą KASZANĘ robi się na wszelkiego typu REWOLUCJACH, ruchawkach i WOJNACH. Najkorzystniej światowych, dzięki którym żydzi kocą niewyobrażalne majątki żerując na krwi zniewolonych gojów, przejmując jednocześnie pełnię realnej władzy. Link

To jest właśnie GŁÓWNY powód dlaczego czyste ZŁO robi wszystko by doprowadzić do III Wojny Światowej. Wystarczy tylko zastanowić się jak WIELE bajecznych FORTUN wyrosło żerując na WOJNACH – Teraz Syria, Ukraina i Rosja. Patrz Link

Żydzi prą do kolejnej wojny światowej bo żyd z każdej wojny wychodzi silniejszy, bogatszy, bardziej wpływowy i potężny. W tym kontekście proszę zwrócić uwagę na charakterystyczne wypowiedzi dwóch bardzo wpływowych żydówek oraz żyda Adama Michnika:

  • Żydówka Julia Tymoszenko: trzeba wyrżnąć 8 mln Rosjan. Link.
  • Żydówka Anne Applebaum: Czy przygotowywanie się na wojnę totalną z Rosją to histeria? – Szokujące, Applebaum podobnie jak Goebbels wzywa wręcz do wojny totalnej.
  • Żyd Adam Michnik: „Miałem wrażenie, że rozmawiam z gangsterem”. „Kto podaje Putinowi rękę (chyba żydowi), musi później policzyć, czy ma wszystkie palce”. „Brak oporu tylko ośmiela bestię”. „Bandytyzm zatrzymać siłą”.
  • Żyd Adam Michnik o Putinie „wczoraj” i dziś: 

Wystarczy popatrzeć na Ukrainę. Dla Poroszenko MORDOWANIE od prawie roku gojów z Doniecka i Ługańska to pryszcz, podobnie jak dla naszych antypolskich mediów, choć liczba zabitych oceniana jest już na 50 tys. przez niemiecki wywiad wojskowy.

Gdyby NATO zbombardowało PAŁACE ż. OLIGARCHÓW tak jak Belgrad w 1999, mielibyśmy pokój na Ukrainie. Nie można pozwolić by zachłanne krwiożercze ZŁO przebrane w złote ornaty bezkarnie szafowało słowiańską krwią!

W jednej ręce „KRZYŻ” lewacki w drugiej MIECZ. Link
Dlaczego żydokomunie tak ZALEŻAŁO na polskiej i ruskiej Pierestrojce? Link
Polska PIERESTROJKA czy upadek KOMUNIZMU? Rok 1989. Link
Jak WIELE bajecznych FORTUN wyrosło żerując na WOJNACH? Link
Imperium pieniądza decyduje o wojnach i pokoju. Link
Żydzi RĘKOMA gojów ELIMINUJĄ kolejnych WROGÓW Izraela. Po Iraku… Link
Dlaczego Żydzi nie spłodzili nawet 1 KOPERNIKA w Polsce w ciągu 1000 lat? Link
Obnażanie bezeceństw Jasia Hartmana. Link
Inwestując 1$ na 108% LICHWY po 50 l. Żyd dys. mająt. 100xPKB całego świata. Link
Kim są osoby nienawidzące Rosji i Rosjan pracujące w polskojęzycznych mediach. Link
ZŁY wmawia gojom, że to nie ON ale Kościół OKRADA Polskę, Ukrainę, Rosję. Link
Gdyby wierzyć Żydom, światem rządzi od 200 lat rodzina Rydzyka. Link

Lorenco
http://orka1306.neon24.pl

Pierścień Atlantów

Można go zauważyć na dłoniach naprawdę wielu osób. Niemal codziennie spotykamy bądź mijamy na ulicy kogoś noszącego na palcu charakterystyczny, karbowany sygnet.

To tzw. pierścień Atlantów, wprowadzony do popkultury w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia przez Rogera de Lafforesta (1905-1998), podrzędnego francuskiego literata, specjalizującego się w książkach poświęconych parapsychologii.

Autor ów utrzymywał, że pierścień został odkryty w XIX wieku podczas badań archeologicznych w egipskiej Dolinie Królów i był znaleziskiem starszym od cywilizacji Nilu, sprowadzonym przez starożytnych Egipcjan z istniejącej jeszcze wówczas Atlantydy. Pierścienie wykonane według tego wzoru miały, jak zapewniał, chronić posiadaczy przed działaniem szkodliwych fluidów i energii.

Pierścień Atlantów to oczywiście mistyfikacja Lafforesta. Rzekomy artefakt z czasów archaicznych został zwyczajnie zmyślony. Przy powszechnym i łatwym dziś dostępie do różnorodnych źródeł informacji (stanowiącym dla współczesnego człowieka powód chełpliwości i demonstracyjnej pogardy dla minionych epok) każdy może szybko sprawdzić, skąd wzięły się rewelacje o pierścieniu Atlantów i ile są warte.

Tymczasem popularność tej ewidentnej fałszywki zdumiewa swoim zasięgiem. Pierścień Atlantów jest wszechobecny. Można go dostać wszędzie. Nie trzeba nawet w tym celu wychodzić z domu, bo dziesiątki firm zajmujących się jego sprzedażą wysyłkową z chęcią dostarczą go na miejsce. Telewizja i kolorowe piśmidła migocą ich materiałami reklamowymi; zachęcają, by przynajmniej na pewien czas przyjąć pierścień, który po jego upływie będzie można nieodpłatnie zwrócić, jeśli nie odczuje się jego dobroczynnego wpływu.

Mimo pozornej marginalności, opisane zjawisko wydaje się nader symptomatyczne dla obecnej epoki i doskonale ją charakteryzuje. „Wolny rynek” opanował wszystkie dziedziny życia człowieka, nie wyłączając życia wewnętrznego. Każdy segment „rynku” jest racjonalnie zagospodarowywany przez pazernych producentów, którzy zalewają go wytwarzaną przez siebie tandetą.

Firmy, handlowcy i specjaliści od prania mózgu (reklamy) na wyścigi kreują w ludziach „potrzeby”, by następnie móc je „zaspokajać” – i dotyczy to również potrzeb duchowych (albo tego, co je zastąpiło). Skoro nawet duchowość zamieniła się w towar i jest sprzedawana głównie w postaci tanich, masowych wyrobów niskiej jakości (jak każdy towar w „społeczeństwie konsumpcyjnym”), to nie będzie przesadą stwierdzenie, iż żyjemy, parafrazując Ernsta Jüngera, w epoce Totalnej Komercjalizacji.

Natrętna komercjalizacja kształtuje nasz stosunek do świata, w tym do świata nadprzyrodzonego. Co najmniej od czasów Platona europejska tradycja duchowa definiowała dobro w określony sposób. Triumfująca współcześnie handlarska mentalność przejawia się w pojmowaniu nawet tak fundamentalnych pojęć radykalnie inaczej, niż w znaczeniu podanym przez tradycję.

Dziś „dobro to coś, co sprzedajesz lub kupujesz”, jak wyjaśnia literatura apologetyczna Totalnej Komercjalizacji. Skoro upowszechnia się przekonanie, że pewna suma pieniędzy, przeznaczona na zakup „dobra” lub „usługi” z zakresu duchowości, przynosi uzdrowienie ducha, to najwyraźniej historia zatoczyła koło: powróciliśmy do XV i wczesnego XVI wieku z jego handlem odpustami. Wtedy także sprzedaż odpustów była wspierana i obsługiwana przez biznesowych specjalistów z banku Fuggerów.

Co znamienne, obie epoki komercjalizacji życia duchowego, tę w XV-XVI wieku i tę w XX-XXI wieku, poprzedziła społeczna ekspansja nowego wzorca cywilizacyjnego: kultury mieszczańskiej. W kulturze mieszczańskiej handel ze zwykłego zajęcia urasta do rangi już nie tylko zawodu, ale zasady rządzącej rzeczywistością, podstawowego sposobu istnienia człowieka w świecie. Sprawia to, że kategorie i relacje pieniężne zaczynają dominować we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia, także w tych, w których odgrywały one znikomą lub żadną rolę w kulturach tradycyjnych.

Komercjalizacja życia duchowego w XV i wczesnym XVI wieku była symptomem wyraźnego wyjałowienia ówczesnego świata z duchowości. Wywołała w końcu reakcję w postaci gwałtownego wybuchu poszukiwań autentycznego doświadczenia duchowego – próbę powrotu do tego, co zostało zatracone na skutek nadmiernego związania się człowieka z biblijnym „tym światem”, albo wręcz skorumpowania ludzkiej duszy przez „ten świat”.

Wybuch ten przeszedł do historii pod imieniem Reformacji. Wygłodzony duch łapczywie szukał kontaktu z Absolutem. Nastał czas domorosłych teologów, proroków, kaznodziejów, wizjonerów, wykładaczy Pisma, charyzmatyków i ekstatyków. Katolicka pisarka Hanna Malewska (1911-1983) w powieści „Żelazna korona” (1936) po mistrzowsku odmalowała atmosferę tamtej epoki: wielkiej duchowej gorączki, kiedy w parlamentarnych ławach stronnictwa spierały się nie o podatki, a o teologię trynitarną, kiedy na ulicach co krok dochodziło do bójek na pięści z powodu różnicy poglądów na predestynację czy transsubstancjację.

Reakcja na duchową pustkę i rozpuszczenie religii w sprawach aż nadto przyziemnych była uzasadniona i zrozumiała, lecz rychło przekroczyła wszelkie granice. Powstanie protestantyzmu zniszczyło jedność zachodniego chrześcijaństwa (Christianitas). Zresztą, wiele protestanckich odłamów szybko pojednało się z „tym światem” i jego niskimi żądzami (w tym z komercjalizacją), a nawet je uświęciło.

Niemniej, ludzie tamtej epoki, przynajmniej na początku wstrząśnięci bądź rozgniewani zeświecczeniem życia zbiorowego, poszukiwali utraconej łączności z sacrum. Poszukiwali nieraz rozpaczliwie – a kto szuka, ten błądzi.

Ostatecznie Reformacja, ta chaotyczna reakcja na duchową zgrzybiałość czasów „jesieni średniowiecza”, wywołała reakcję ozdrowieńczą: przebudzenie Kościoła, Jego wewnętrzną odnowę na Soborze Trydenckim oraz ofensywę kontrreformacji.

I tu tkwi powód, dla którego obecną erę Totalnej Komercjalizacji nie do końca da się porównać z jej daleką poprzedniczką w schyłkowym średniowieczu. Znamieniem dzisiejszej doby jest całkowite wyjałowienie z dociekań metafizycznych, lenistwo duchowe gorsze od błędu herezji, absolutny indyferentyzm, z rzadka pokrywany powierzchownym, okazjonalnym i przelotnym zainteresowaniem takimi protezami duchowości, jak groteskowy pierścień Atlantów.

W porównaniu z tym wiekiem wewnętrznej drętwoty nawet romantyczne mody na spirytyzm i okultyzm (reakcja na Oświecenie) czy New Age w latach sześćdziesiątych XX wieku (reakcja na powojenny neopozytywizm w kulturze) świadczyły o żywym jeszcze pragnieniu kontaktu z prawdziwą rzeczywistością duchową – choć to pragnienie obierało fałszywe kierunki. Dziś to pragnienie zamarło. Wtedy poszukiwano nadprzyrodzonego, dzisiaj się go nie szuka – lecz zamawia z katalogu jego podróbkę.

Pierścień Atlantów to udany symbol epoki. Epoki wyparcia życia duchowego przez wszechobecną handlowość i konsumpcję. Świata, gdzie także zbawienie, oświecenie (iluminację), harmonię, „ład serca” albo jakiś inny stan, wybrany konsumencką decyzją, można sobie sprowadzić drogą sprzedaży wysyłkowej. A przynajmniej takie panuje w praktyce mniemanie.

Paradoksalnie, nadzieja kryje się właśnie w metafizycznej jałowości takich epok. Ta jałowość przyprawia ludzi o coraz większy głód wewnętrzny, co może w końcu zrodzić gwałtowny bunt i ponowne otwarcie dusz na transcendencję, nową, długo tłumioną falę poszukiwań kontaktu z Absolutem.

Ale żadne pseudo-religijne i pseudo-filozoficzne nowinki nie zdołają zaspokoić owego głodu, jak dowodzą przykłady ruchu New Age i jego historycznych poprzedników. Poszukiwacze prawdziwie nowej ery nasycą swój głód dopiero, kiedy dotrą z powrotem do źródeł.

„Kres drogi jest tam, skąd wyruszamy.” – napisał T.S. Eliot. Te źródła pulsują z dala od hałaśliwych, a zarazem śmiertelnie nudnych, mieszczańskich skupisk* lub też głęboko pod powierzchnią ich zwyrodniałego świata. Te źródła biją nieprzerwanie, nie wysychają nigdy. Te źródła – to religijna ortodoksja, prawdziwa filozofia i złączone z nimi oboma tradycyjne techniki duchowe.

Adam Danek

* Współczesne zbiorowiska ludzi z powodu swej przypadkowości i bezkształtności nie zasługują już na miano społeczeństw, a właśnie kup ludzkich.

http://xportal.pl

 

Skąd pieniądze na 500 Plus? No cóż, z naszych portfeli

  1. Skąd pieniądze na 500 Plus? No cóż, z naszych portfeli

    RODZINA 500 PLUS: Rząd szacuje, że na wsparcie dla ponad 3,7 mln dzieci w Polsce w tym roku musi przeznaczyć ponad 17 mld zł. W 2017, gdy po 500 zł będzie wypłacał już przez 12 miesięcy, wyda na to około 23 mld zł. Z kategorii 500 plus Program Rodzina 500 plus: pamiętaj o nowym wniosku. Zmieniają się zasady przyznawania świadczeń Program Rodzina 500 plus: pamiętaj o nowym wniosku. Zmieniają się zasady przyznawania świadczeń Program Rodzina 500 Plus: będą zmiany. 500 zł już od pierwszego dziecka? Program Rodzina 500 Plus: będą zmiany. 500 zł już od pierwszego dziecka?

    RODZINA 500 PLUS:

    Margaret Thatcher, premier Wielkiej Brytanii, mówiła tak: „Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy“.

    W tym roku rząd Prawa i Sprawiedliwości szacuje, że na spełnienie największej obietnicy wyborczej, programu „Rodzina 500 Plus”, przeznaczy ponad 17 miliardów złotych. W kolejnym będzie to około 23 miliardów złotych. Po 500 złotych na drugie i kolejne dziecko lub na pierwsze, gdy nie przekroczymy progu dochodu, ma trafić do rodzin wychowujących ponad 3,7 miliona najmłodszych mieszkańców Polski.

    Skąd są te pieniądze?

    No cóż. Żelazna Dama jasno to wytłumaczyła – z naszych portfeli.

    Nowe podatki

    Świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł przyznawane będzie na każde drugie i kolejne dziecko do ukończenia przez nie 18. roku życia. Jeśli dochód na osobę w rodzinie nie będzie przekraczał kryterium: 800 zł lub 1200 zł netto w przypadku dziecka niepełnosprawnego, wsparcie otrzymają również pierwsze dzieci. W 2016 roku na ten cel rząd przeznaczył dokładnie 17,055 mld zł.

    W 2017 ma dać ok. 23 mld zł. Z każdym kolejnym rokiem będą one większe – w końcu dzieci ma się rodzić więcej. Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że najwięcej pieniędzy trafi do woj. mazowieckiego (2,1 mld zł), dalej jest woj. śląskie (1,7 mld zł) i wielkopolskie (1,6 mld zł). Najmniej trafi do woj. opolskiego (37 mln zł), lubuskiego (49 mln zł) czy świętokrzyskiego (66 mln zł).

    Program ma być finansowany z wielu źródeł, m.in. dodatkowych podatków.

    Podatek bankowy już obowiązuje. I Polacy już zdążyli odczuć jego skutki na własnej skórze. Banki podniosły opłaty i prowizje, zniknęły też darmowe wypłaty z obcych bankomatów. Nie wspominając już o wzroście obsługi kredytów. Przez wprowadzone podwyżki prezesi banków trafili na dywanik do ministra finansów. Tłumaczenia, że podwyżki były planowane dużo wcześniej, nic nie dają. Bez względu na to, czy statystycznemu Kowalskiemu 500 zł na dziecko przysługuje czy nie, bankom i tak musi płacić więcej.

    Pieniądze mają też płynąć z podatku od supermarketów, którego jeszcze nie udało się wprowadzić.

    Jeśli to się uda, śmiało możemy założyć, że sklepy pójdą tą samą ścieżką, co banki.

    By zebrać pieniądze na nową daninę, sięgną do naszych portfeli – podniosą ceny. Kolejnym źródłem pieniędzy na „Rodzinę 500 Plus” są wpływy z aukcji częstotliwości LTE oraz, jak zaznaczał Paweł Szałamacha, minister finansów, pewne nieznaczne zwiększenie limitu deficytu. Nieraz zwracał też uwagę, że spore wpływy do budżetu państwa ma dać uszczelnienie systemu podatkowego. Ten proces już się rozpoczął. Ma doprowadzić do powstania KAS-u, czyli Krajowej Administracji Skarbowej.

    Za rok, za dwa – co będzie?

    Jednak samorządowcy i wielu ekonomistów zaznacza, że większość ze wskazanych przez rząd źródeł finansowania „Rodziny“ jest niepewna. Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic i prezes Związku Miast Polskich, zwrócił uwagę na ten problem podczas Zgromadzenia Ogólnego ZMP, które na początku marca odbyło się w Dąbrowie Górniczej. –

    Jeśli miałbym się czegoś obawiać, to możliwości finansowania programu w kolejnych latach. Dzisiaj nie widać pieniędzy budżetowych, z których mógłby być realizowany – mówił w rozmowie z DZ.

    Podobne zdanie ma dr Ewelina Wiszczun, polityk społeczny z Uniwersytetu Śląskiego. – Strona dochodowa programu cały czas stoi pod dużym znakiem zapytania. Już w 2017 roku nie będzie tylu jednorazowych wpływów, jak te z aukcji LTE.

    Dodatkowo program będzie trwał od początku roku, nie od 1 kwietnia, co podnosi jego koszt – zauważa Wiszczun.

    – 500 złotych na dziecko to niewątpliwie pomysł polityczny, a nie ekonomiczny – podsumowuje. Dr Wiszczun pytana, czy polska gospodarka wytrzyma taką formę wsparcia rodzin, odpowiada, że powinniśmy się skoncentrować na inwestycjach.

    – W szczególności w nowoczesne technologie. Wzrost konsumpcji w Polsce nie zmieni niczego w sytuacji gospodarczej naszego kraju. Zresztą konsumpcja wewnętrzna nie jest na niskim poziomie – zaznacza Prof. Artur Walasik z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

    – Czas, kiedy się o tym dowiadujemy, nie jest przypadkowy, zwyczajowo na początku marca minister finansów przedstawia rządowi założenia do projektu ustawy budżetowej na następny rok. Słysząc o proponowanych zmianach, można domyślać się, że prognozy dotyczące przyszłorocznego budżetu nie są optymistyczne, gdy chodzi o możliwości sfinansowania wydatków – wyjaśnia Walasik. Wiszczun zauważa, że jeśli inwestorzy nie mają pewności co do stabilnej wysokości podatków, wolą inwestować w innych krajach, gdzie poziom pewności jest wyższy.

    – Naprawdę istotne jest w tym wszystkim nie to, że mogą wzrosnąć podatki, ale fakt, że „Rodzina 500 Plus” nie jest efektywnym sposobem finansowania polityki demograficznej ani prorodzinnej – podkreśla dr Wiszczun.

    – Silne inwestowanie w edukację, stworzenie naprawdę bezproblemowego dostępu do żłobków i przedszkoli oraz motywowanie kobiet do pozostania na rynku pracy – to jest coś. Zagwarantowanie im możliwości pracy na część etatu, pracy zdalnej czy w elastycznych godzinach. Stabilna polityka gospodarcza. To są sposoby na stymulowanie polityki prorodzinnej, które przyniosłoby efekty – podsumowuje Wiszczun.

    To może obligacje, a nie gotówka

    Na początku marca Mateusz Morawiecki, wicepremier oraz minister ds. rozwoju, przedstawił pomysł, aby rodziny zamożniejsze miały możliwość długoterminowego zaoszczędzenia pieniędzy przyznanych w ramach programu. Pojawiła się koncepcja emisji specjalnych obligacji, które – według wstępnych założeń – miałyby być oprocentowane na korzystniejszych warunkach niż te standardowe (aktualnie przy obligacjach 10-letnich oprocentowanie wynosi 2,5 proc. w pierwszym roku, a w kolejnych latach – 1,5 proc.).

    Co to oznacza dla budżetu państwa?

    Specjaliści zwracają uwagę, że w przyszłości koszty realizacji „Rodziny“ wzrosną o koszty wypłaty odsetek, ale emisja obligacji teraz, pozwoli sfinansować część aktualnego deficytu budżetowego.
    Trzeba pamiętać, że emisja obligacji to nic innego jak zadłużanie się. Skarb Państwa zobowiązuje się, że po upływie określonego czasu zwróci „pożyczoną” kwotę, powiększoną o obiecane odsetki.

    – Jeżeli Skarb Państwa emitować będzie w tym celu 10- lub 15-letnie obligacje, to koszt sfinansowania ich wykupu obciąży przyszłych podatników, w tym również częściowo tych, których dzisiaj nie będzie stać na zainwestowanie otrzymanych środków. Można powiedzieć, że w pewnym stopniu spowoduje to przesunięcie kosztów realizacji programu na przyszłe pokolenia, w tym także na dzieci, na które dzisiaj pobierane będą świadczenia – wyjaśnia prof. Walasik.

    Na zakończenie jeszcze raz Żelazna Dama:

    Pieniądze nie spadają z nieba, muszą być zarobione na Ziemi“.

    http://www.dziennikzachodni.pl/500-plus/a/skad-pieniadze-na-500-plus-no-coz-z-naszych-portfeli,9800512/

  2. A gdyby tak Narodowy Bank Polski stał się bankiem Polskim i emitował pieniądze – BEZ OPROCENTOWANIA – zamiast oprocentowanych obligacji na prorodzinną politykę państwa

    Emisja pieniądza BEZ DŁUGU to największy przywilej i obowiązek rządu – właściwie rozumianej służby publicznej.

    Jedyną instytucją ( wg Konstytucji RP) uprawniona do emisji pieniądza na cele i potrzeby społeczeństwa jest Narodowy Bank Polski.

    Czy emitowany pieniądz (tym kanałem emisji – a nie innym) wstrzyknięty w gospodarkę ( bez Lichwy – bez procentu) pobudził by gospodarkę czy nie – bo co matki zrobią z dodatkowymi pieniędzmi – WYDADZĄ CZY NIE – na polskim rynku – z korzyścią dla polskich producentów, czy z korzyścią dla obcych producentów – zwiększy to produkcję czy nie – stworzy miejsca pracy czy nie ?

    A jeśli dodatek na dziecko wyniósłby 1000 zl miesięcznie na pierwsze dziecko, 1500 zł /m na drugie dziecko i 2000 złotych /m na trzecie i następne dziecko– to może rodzina polska miałaby gdzie mieszkać – godne warunki życia i wykształcenia i szybko spłacone byłyby kredyty i pożyczki mieszkaniowe

    No cóż – Pan Bankowy by nie zarobił – czy przyczyniłoby się to do pobudzenia budownictwa i rynku mieszkaniowego w Polsce o tanie mieszkania ?

    Emitowanie pieniądza JAKO DŁUG na program 500+– obciążone różnymi innymi opodatkowaniami jest SKANDALEM – największym przekrętem PiS-u