W koło Macieju

Codzienne czytane prze mnie artykuły, zamieszczane na różnych portalach, niosą ze sobą moc wrażeń i emocji.

Bo jak tu nie zareagować śmiechem na wieść, że nasz błyskotliwy Szef MSZ dwoi się i troi żeby wzmocnić pozycję Polski w ramach struktur ONZ i w tym celu prowadzi rozmowy z nieistniejącym państwem o egzotycznej nazwie San Escobar.

Albo dowiedzieć się od błyskotliwego posła PO, że Belzebub to jeden z Trzech Króli a nie na przykład ksywa posła Niesiołowskiego. Jak nie zareagować emocjonalnie, kiedy człowiek dowiaduje się, że manifestujący przeciwko polityce Izraela Polacy zostali zmuszeni do usunięcia transparentu na którym napisane było po hebrajsku „Izrael to zło”.

Przecież to taki moment w którym człowiek po raz kolejny zdaje sobie sprawę z tego, że jego świętowanie 11 listopada zakrawa na farsę, bo tak naprawdę nie żyjemy ani w państwie wolnym ani demokratycznym. Nie wolno w nim trzymać na manifestacji transparentu z napisem, z którego treścią zgadzają się tysiące ludzi tak w Polsce, jak i na całym świecie.

Są takie kraje jak Rosja, Białoruś czy Syria, które można obrażać i szargać do woli i jest Izrael, o którym Polakom nie wolno wypowiadać się publicznie negatywnie.

Pozostając w tematyce ujadania na niektóre kraje przeczytałem artykuł, którego autor zbulwersowany i rozjuszony donosi, iż rosyjskie służby specjalne próbowały wpływać na wyniki wyborów w kilku krajach… poważnie? A na wyniki w ilu krajach wpływają i wpływały służby USA? A ostatnie doniesienia z przecieków rozmów przedstawiciela ambasady Izraela w Wielkiej Brytanii, który sporządził listę brytyjskich polityków, którzy za swoje antyizraelskie poglądy mają zostać usunięci z brytyjskiej polityki z wykorzystaniem do tego celu afer obyczajowych. Czy to nie jest próba wpływania na sytuację polityczną w danym kraju?

Jak nie reagować emocjonalnie kiedy człowiek słyszy, że nasz krajowa ikona demokracji i poszanowania prawa, pan Rzepliński, kierując jednym z najważniejszych organów stojących na straży prawa, sam je nagina i wymusza od państwa w skrajnie nieetyczny sposób kilkaset tysięcy złotych odprawy.

Jak nie złapać się za głowę kiedy człowiek słyszy z ust publicystów Polityki czy Newsweeka, że zadźgany z premedytacją Polak, zniszczył życie swojemu mordercy, który teraz przez niego spędzi kilka lat w więzieniu. A co z życiem Polaka, jego rodziną i bliskimi?

Jak ma zareagować człowiek, który słyszy, że przywódca jakiejś protestanckiej sekty z Lublina w towarzystwie uroczego Mariana, którego swego czasu ktoś wpadł na pomysł wystawić na urząd prezydenta, z ramienia rzekomo Ruchu Narodowego, głosi, iż do Polski jedzie wyczekiwane od wieków wybawienie w postaci jankeskich pastuchów słynących z gwałtów, rozbojów. Kojarzonych w świecie z wojną w imię demokracji.

No właśnie, a propos jankeskich pastuchów, to niemal w tym samym czasie kiedy Waszczykowski dobijał targu na San Escobar, premier Broszka witała najdzielniejszą z dzielnych i najwspanialszą ze wspaniałych armii świata, jaką jest wg niej armia amerykańska.

Co ciekawe kilka dni późnej ludzie od Broszki zaatakowali opozycję, za to, że ta postanowiła poprosić o pomoc bratnie Niemcy w obaleniu PiSowskiej dyktatury. Podniosło się więc larum i znów się zakotłowało. To nic że kilka dni wcześniej stała się rzecz gorsza, bo na prośbę rządu Broszki na terytorium Polski znalazło się amerykańskie wojsko w sile takiej, która na pewno nam nie pomoże odeprzeć rzekomego ataku, ale na pewno jest wstanie go sprowokować.

No i na koniec zostawiłem konie, nasz towar eksportowy. Za rządów aktualnego ministra rolnictwa, który jest uosobieniem rolniczego intelektualisty, zaczęły padać słynne polskie „Araby”, ale mądra głowa ministra i z tym problemem sobie poradziła… pora się przebranżowić i rozpocząć hodowlę „Anglików”, rzekł minister w jednym z z wywiadów.

Ja rozumiem Panie Ministrze, że słowo Arab źle się teraz w świecie kojarzy, ale nam Polakom i Anglik nie może kojarzyć się dobrze. I tak bez końca chaos, manipulacja, stereotypy, dezinformacja, wydumane zagrożenia, nieuctwo, niemoc. Tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu… czas szybko mija a rzeczywiste problemy kraju ciągle czekają na rozwiązanie.

Arkadiusz Miksa
http://mysl-polska.pl

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s