Dlaczego zabito Leppera?

Kuciński i Lepper oraz WSI

”Andrzej Lepper zawiązywał – delikatnie rzecz ujmując – dwuznaczne relacje na Ukrainie oraz w Rosji i usiłował prowadzić swoją własną politykę wewnętrzna i zagraniczną, nakierowaną na rozbicie koalicji rządowej, której częścią była „Samoobrona”. ”

Mecenas Ryszard Kuciński był dla Andrzeja Leppera jedną z najbardziej zaufanych osób, na tyle bliskim, że to właśnie u niego Lepper zdeponował tajne dokumenty i nagrania, które miały być zagrożeniem dla ludzi na wysokich stołkach – bardzo wpływowych, zajmujących najwyższe stanowiska w państwie.

Dla Andrzeja Leppera miały stanowić swoistą polisę ubezpieczeniową. Lepper nie mógł ulokować dokumentów w gorszym miejscu – równie dobrze mógł je przekazać generałowi Markowi Dukaczewskiemu czy innym wysokim rangą oficerom WSI.

Do końca nie wiedział o związkach Kucińskiego z tajnymi służbami, o czym świadczy fakt, że współpracownikom i jednemu z dziennikarzy deklarował, że dokumenty zostały zdeponowane w najbardziej bezpiecznym miejscu z możliwych.

Tym „bezpiecznym miejscem” okazała się kancelaria adwokata, o właścicielu której, pułkownik Aleksander Lichodzki, mówił: „nasz człowiek”.

Kuciński potwierdził prawdziwość tych słów przekazując mi na polecenie swoich mocodawców zdjęcia prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, na których ten ostatni znajdował się w towarzystwie Marka Dochnala…

Mecenas Ryszard Kuciński zmarł pod koniec maju 2011 roku, na zawał serca, a nieco ponad dwa miesiące później w jego ślady podążył Andrzej Lepper, który miał zginąć śmiercią samobójczą.

Czy tak było rzeczywiście? Czy ta tragiczna zbieżność – śmierć w tak krótkim odstępie czasu dwóch osób, które połączyła wspólna tajemnica, związana z dokumentami zdeponowanymi przez przewodniczącego Samoobrony – była tylko dziełem przypadku?

To czego obawiał się Andrzej Lepper mówiąc, że jeśli zdeponowane dokumenty trafią w niepowołane ręce, to jego życie nie będzie warte złamanego grosza – to właśnie stało się faktem.

Pierwsza notatka operacyjna ABW powstała 30 sierpnia 2006 roku i potwierdzała to, co Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego było wiadome już wcześniej, że Andrzej Lepper zawiązywał – delikatnie rzecz ujmując – dwuznaczne relacje na Ukrainie oraz w Rosji i usiłował prowadzić swoją własną politykę wewnętrzna i zagraniczną, nakierowaną na rozbicie koalicji rządowej, której częścią była „Samoobrona”.

Kolejne notatki powstawały 7 października, 20 października i 9 listopada. Interesujące informacje zawierała zwłaszcza ostatnia z wymienionych notatek ABW:

”Podczas spotkania Kazimierza Zdunowskiego z najbliższymi doradcami, wymieniony stwierdził, że Andrzej Lepper w chwili obecnej oczekuje na wyniki wyborów samorządowych, które będą barometrem wskazującym na faktyczne poparcie wyborców „Samoobrony” we wszystkich grupach społecznych, a także będą określały faktyczne znaczenie partii na scenie politycznej. Uzyskanie dobrych wyników umocni „Samoobronę” w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości, pozwoli przewodniczącemu „Samoobrony” na śmiałe ruchy polityczne wewnątrz koalicji i stworzenie sytuacji politycznej, w której „Prawo i Sprawiedliwość” będzie zakładnikiem „Samoobrony, zarówno w Parlamencie, jak i w samorządach woje- wódzkich czy powiatowych.

„Samoobrona” dąży do sytuacji, w której będzie miała większy wpływ na obsadę stanowisk w ministerstwach i instytucjach odpowiedzialnych za dystrybucję środków finansowych spływających do samorządów. Andrzej Lepper liczy, że „Prawo i Sprawiedliwość” będzie powoli tracić po- parcie społeczne.

Wobec takiej sytuacji będzie mógł wywierać wpływ na polityków PiS i doprowadzić do korzystnego dla siebie momentu wyjścia z koalicji parlamentarnej. Wynik wyborów samorządowych determinuje według K. Zdunowskiego czas trwania rządu koalicyjnego.

Słaby wynik wyborów samorządowych spowoduje wydłużenie czasu trwania rządu do momentu odbudowania wpływów „Samoobrony”. Wewnątrz partii coraz głośniej mówi się o utracie wpływów na rzecz Andrzeja Leppera przez Stanisława Maksymiuka. Zdunowski stwierdził, że Maksymiuk nie może rozliczyć się z części funduszy, które miały być wydatkowane na kampanię wyborcza w samorządach, a które wpłacali po cichu kandydaci na radnych wojewódzkich i powiatowych.

W chwili obecnej chodzi prawdopodobnie o około 450 tysięcy złotych. Do najbliższych ludzi Andrzeje Leppera w chwili obecnej należy Krzysztof Filipek i wbrew pozorom odzyskujący łaski Stanisław Łyżwiński. Przewodniczący „Samoobrony” w ostatnich tygodniach wielokrotnie podejmował decyzje wbrew zdaniu najbliższego otoczenia i grupy doradców, decyzje całkowicie sprzeczne z wcześniejszymi ustaleniami.

Część posłów „Samoobrony” uważa, że sytuacja, w której „Prawo i Sprawiedliwość” wykonało pierwszy krok usuwając Andrzeja Leppera z koalicji i odbierając przewodniczącemu „Samoobrony” inicjatywę polityczną, przerosła Leppera jako polityka, powodując u niego strach, iż mogą zostać zniweczone jego długofalowe plany polityczne.

Przewodniczący „Samoobrony” nie do końca zdawał sobie sprawę, jak słabo skonsolidowany jest jego klub parlamentarny i z jaka łatwością politykom „Prawa i Sprawiedliwości” uda się go rozbić. Ponadto przewodniczący przeliczył się ze stanowiskiem SLD oraz Platformy Obywatelskiej, którym nie do końca odpowiadał termin jesiennych wyborów parlamentarnych i połączenie ich z wyborami samorządowymi.

Politycy „Samoobrony” w dalszym ciągu zobligowani są do nawiązania jak najszerszych kontaktów, szczególnie z działaczami terenowymi SLD (możliwość współpracy w samorządach wojewódzkich i powiatowych). K. Zdunowski stwierdził, że do A. Leppera próbował docierać Józef Oleksy i Leszek Miller, inicjując chęć spotkania. Andrzej Lepper odrzucił możliwość spotkania z Józefem Oleksym wiedząc, że w wypadku ujawnienia tego faktu stosunki z pozostałymi członkami koalicji stałyby się bardzo napięte. Poważnie rozważana jest natomiast możliwość spotkania z Leszkiem Millerem.

Przewodniczący „Samoobrony” obawia się, że politycy PiS wykorzystają przeciwko niemu i jego najbliższym współpracownikom informacje zgromadzone w archiwach WSI w momencie, kiedy będzie chciał wyjść z koalicji lub w chwili kryzysu politycznego. Dlatego tez w/w upoważnił Stanisława Łyżwińskiego do nawiązania kontaktu z byłymi oficerami WSI, którzy posiadają materiały na prominentnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości lub polityków powiązanych z Porozumieniem Centrum, realizujących różne projekty biznesowe, np. A. Glapińskiego, Jana Parysa itp.

Andrzej Lepper bardzo dużą uwagę przywiązuje do prowadzonych przez B. Borysiuka negocjacji w sprawie odblokowania rynku rosyjskiego dla polskich produktów rolnych, z czego chce uczynić sztandarowy sukces polityczny. W czasie październikowej wizyty w Moskwie nie udało się przewodniczącemu „Samoobrony” spotkać z prominentnymi politykami rosyjskimi i skłonić ich do omówienia tego tematu.

Kazimierz Zdunowski stwierdził, że Andrzej Lepper zasygnalizował ten temat tylko w rozmowie z przewodniczącym Dumy, Gryzłowem, ale nie znalazł zrozumienia z powodu niewielkiego wpływu tego polityka na posunięcia polityczne Kremla.

Bolesław Borysiuk wykorzystując swój kontakt prywatny rozpoczął nieoficjalne rozmowy na temat odblokowania rynku dla artykułów rolnych z Polski, ale rozmowy stanęły w miejscu. Jak uważają doradcy „Samoobrony”, powodów jest kilka. Rosjanie przyglądają się uważnie rozwojowi sytuacji w Polsce i także oczekują na ułożenie się sceny politycznej po wyborach samorządowych i odczytania rozkładu sił politycznych (będą rozmawiać z najsilniejszym partnerem lub rokującym nadzieje na przyszłość, a takim ma nadzieję się stać Andrzej Lepper).

Borysiuk i jego inicjatywa torpedowana jest przez radcę handlowego Federacji Rosyjskiej, który osobiście bardzo nie lubi posła Samoobrony, a także chciałby zmo- nopolizować personalnie rozmowy w celu osiągnięcia korzyści materialnej. W/w ma dobre relacje z prominentnymi działaczami na Kremlu i od jego działań dużo zależy w kwestii powodzenia prowadzonych rozmów”.

Podobnie jak premier Jarosław Kaczyński i koordynator służb specjalnych Zbigniew Wasserman, bardzo dobrze znałem oficera, który sporządził tę oraz inne tego typu notatki.

Moją uwagę przykuwały nawet nie tyle informacje – swoją drogą wiele tłumaczące, a przez to interesujące – o specyficznie pojmowanej „lojalności” Andrzeja Leppera względem koalicjantów, ile to, czego dowiedziałem się niejako w oparciu o te notatki.

Nieformalny news od oficerów ABW, którzy z bliska przyglądali się poczynaniom Andrzeja Leppera i mieli bieżący podgląd na całokształt otaczających go spraw, był tyleż krótki, co jednoznaczny: Andrzej Lepper zginął nie przez sam fakt powierzenia tajnych dokumentów niewłaściwemu człowiekowi, lecz dlatego, że dokumenty te, stanowiące dla niego polisę ubezpieczeniową, dotyczyły Fundacji „Pro Civili”! ”

W jaki sposób przewodniczący „Samoobrony” wszedł w ich posiadanie? Czy cokolwiek wspólnego miał z tym Janusz Maksymiuk, polityk „Samoobrony” i zarazem jeden z założycieli „Pro Civili”? Jak doszło do tego, że w oparciu o te właśnie materiały Lepper próbował zapewnić sobie polisę ubezpieczeniową i nietykalność?

https://archiwaipnpolska.wordpress.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s