Rwiesz się do wojny z Rosją? Witamy w estońskim „Parku Głupców”.

Góra śmieci w estońskim mieście Sillamäe wkrótce stanie się obiektem sztuki. Planowane jest umieszczenie na niej posągów polityków, którzy wnieśli największy wkład w podżeganie do antyrosyjskiej histerii.


To, co zamierza zrobić były minister Estonii, a obecnie przedsiębiorca Tiit Vähi można określić jednym słowem: Dosyć! Chce urządzić na górze, która jest wysypiskiem odpadów zakładu Silmet, „Park Głupców”. Będą w nim umieszczone posągi tych, których były polityk uważa za „podżegaczy do wojny z Rosją”.

Miejsce umieszczenia posągu – góra odpadów – jest bardzo symboliczne i przypomina mi jedno z najmocniejszych wrażeń podróży do Indii. Związane jest nie ze zwiedzeniem świątyni lub innej atrakcji historycznej, ale z pomnikiem zupełnie nieznanego mi działacza politycznego. Jego postument został przez miejscowych zamieniony w wysypisko. Do momentu naszego pojawienia się w tej miejscowości, indyjski polityk stał wśród odpadków aż po kostki. Wstrząsająca i obrazowa instalacja.

Zapewne taka samo pojawi się w Sillamäe. Czyje posągi będą jej główną częścią Vähi nie powiedział, ale podkreślił, że wzniesie je za swoje pieniądze. Vähi jest od dawna zwolennikiem pragmatycznego podejścia do wschodniego sąsiada, uważając to podejście za podstawę dobrobytu Estonii.

Przywołam tylko jedną cyfrę: ile po wydarzeniach „Brązowej nocy” 2007 roku straciła gospodarka Estonii na zakończeniu rosyjskiego tranzytu. Tę sumę określili eksperci Stowarzyszenia Logistyki i Tranzytu. Obliczenia były dość proste. W 2006 transport ładunków przez Estonię wynosił 40 milionów ton, a w 2016 roku tylko 6 milionów ton, czyli róznica wyniosła 34 miliony. Tranzyt jednej tony towarów przez Estonię przynosi gospodarce tego państwa 15 euro, w rezultacie rocznie to kwota o 510 milionów euro mniejsza niż w 2006 roku.

To dotyczy tylko tranzytu. Od tej pory wzajemne stosunki między Estonią i Rosją tylko się pogorszyły, czemu w dużej mierze sprzyjało wejście tego państwa do NATO.

Pozwolę sobie na zacytowanie Vähi, który choć i odszedł z polityki, to zachował związki w politycznych sferach i wie o czym mówi: „Każdego dnia słyszę rozmowy o tym, jak Estonia szykuje się do wojny z Rosją. Jak oprócz wojsk lądowych ściągnąć do Estonii jeszcze broń powietrzną i morską: a może i jądrową, chemiczną i biologiczną? Zagranicznych dziennikarzy też interesuje, kto co powiedział o początku wojny. Z najwyższymi honorami w Estonii przyjmowano Johna McCaina, którego Trump nazwał podżegaczem wojennym. Ludzie, opamiętajcie się!”.

Co powinno było nagromadzić się w świadomości społecznej, aby taki człowiek sukcesu wystąpił z podobnym apelem? W ten sposób jasno i konkretnie sformułował społeczną potrzebę zakończenia rywalizacji i histeryki wojskowej w stosunkach z Rosją. Albo doszliśmy do pewnej „czerwonej linii”, po przestąpieniu której możemy utracić pokój, dobrobyt i życie.

Zatem inicjatywa Tiita Vähi w zakresie stworzenia „Parku Głupców” jest bardzo aktualna. Nadszedł czas, aby nazwać wszystko i wszystkich po imieniu. I wystawić niebezpiecznych głupców na widok publiczny.

https://pl.sputniknews.com

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s