Słowik nt. ułaskawienia przez Wałęsę: „Zapłaciłem żądane pieniądze i otrzymałem odpowiedni dokument”

Ryszard Bogucki wrócił do przestrzeni publicznej kilka dni temu za sprawą kontrowersyjnego wyroku sędziego Tuleyi [tak, tego samego, osławionego Tuleyi – admin], który przyznał mu 264 tys. zł zadośćuczynienia za siedzenie w areszcie, mimo iż w tym samym czasie i tak przebywałby w więzieniu za zabójstwo.

W kontekście powyższego warto jednak przypomnieć inną, nieco już zapomnianą sprawę ułaskawienia Andrzeja Zielińskiego ps. „Słowik” przez prezydenta Lecha Wałęsę. Zieliński twierdzi, że za pieniądze „wykupił” dla siebie prezydencki akt łaski. Zaiste – dzikie były początki III RP…

Przypomnijmy – Andrzej Zieliński ps. „Słowik” w 1987 roku został skazany na sześć lat więzienia za kradzieże i rozboje. Po niespełna trzech latach więzienia otrzymał przepustkę, z której nie powrócił za kraty. Mimo, że się ukrywał wystąpił do Kancelarii Prezydenta RP Lecha Wałęsy z wnioskiem o ułaskawienie. Ku wielkiemu zdziwieniu opinii publicznej Wałęsa ułaskawił „Słowika” w październiku 1993 roku…

Oto jak sam Zieliński wspomina ułaskawienie przez Wałęse w swojej książce pt. „Skarżyłem się grobowi”:

Wiele wskazuje zatem na to, że akt łaski Wałęsy wobec „Słowika” miał podłoże czysto finansowe. Oto początki III RP par excellence…

Źródło: https://twitter.com/Cenckiewicz/status/827413976728350722

http://niewygodne.info.pl

Nikt nie musi wierzyć „Słowikowi”, jednak jego ułaskawienie to nie tylko fakt medialny.
Admin

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s