Co się działo na świecie – 06.02.2017.

Amerykańska logika: 1. Zbombardować Afganistan, 2. Zbombardować Irak, 3. Zbombardować Syrię, 4. Zbombardować Libię, 5. Zbombardować Jemen, 6. I opowiadać, że to muzułmanie są terrorystami.

Co się dzieje w USA? – Nic nowego. Ciągle ta sama glupota i otumanienie ludzi – pisała wczoraj pani Tiamat.

— Nie miałem i nie mam żadnych złudzeń co do Trumpa – odpowiedziałem. – Wyrażone przez niego poglądy i podjęte decyzje wskazują co najmniej na liczne niespójności i niekonsekwencje – to bardzo delikatnie przeze mnie powiedziane.
Ujął Trump niektórych swą (prawdziwą czy fałszywą) prorosyjskością, a ja od dawna zastanawiam się, w jakim stopniu jest to zaproszenie Rosji do wspólnej walki przeciw Trzeciemu Światowi…

Napisała pani Tiamat: Ja nie mam lojalności politycznych i nie bardzo mnie interesuje, co kto opowiada w czasie kampanii wyborczej. Natomiast bardzo mnie interesuje historia wojen i napadów na różne kraje w imię czegokolwiek: zazdrości, religii, racji stanu, strategii politycznej, walki o pokój, walki z terroryzmem czy w imię demokracji. Wojna jest wojną i zrzucanie bomb jeszcze nigdy nie zapewniło pokoju. A przyroda lubi harmonię i równowagę.

W XXI wieku cofnęliśmy się intelektualnie i socjalnie do epoki kamienia jeszcze nie rozłupanego. Humanizm i godność człowieka stały się właściwie pojęciami obelżywymi. Bo jaką godność ludzką może reprezentować syryjskie czy irackie dziecko, któremu zburzono dom rodzinny i wymordowano bliskich?

Kraje zachodnie pod hegemonią USA reprezentują cywilizację wampirów. Każdy, kto obserwuje uważnie wydarzenia choćby tylko ostatniego stulecia, zaczyna powątpiewać w postęp ludzkości. I nawet przeciętny obserwator może zauważyć pewien wzorzec geopolitycznych zachowań ze szczególnym akcentem na podbój Bliskiego Wschodu:

Zaczęło się od utworzenia sztucznego państwa rodziny Saudich, rozwalenia imperium otomańskiego, utworzenia sztucznych państw na Bliskim Wschodzie i masowego wypędzania ludności tubylczej z krajów roponośnych. Ale ta ludność Bliskiego Wschodu wcale nie miała ochoty nigdzie się ruszać. No to trzeba było jej w tym „pomóc”.

Produkcja uchodźców nie jest sprawą przypadku. Jest bardzo dobrze zaprogramowaną strategią podbicia Bliskiego Wschodu. Dlatego przygotowuje się coraz to nowe wojny w imię walki o byle co: islamizm, walkę z terrorem, z tyranią lokalnych władz, korupcją, Koranem i sektami muzułmańskimi. A wszystko to w imię demokracji.

Właściwie już nie ma znaczenia dla tych bogobojnych bigotów i przebierańców chrześcijańskich i demokratów, że przy okazji przepędzono z Bliskiego Wschodu 9 milionów chrześcijan. I nie wiadomo, ilu wymordowano, bo trupów chrześcijańskich też nikt nie liczy.

Cały Bliski Wschód jest masowo eksmitowany i ‚wyczyszczany’ z tubylców przy pomocy najokrutniejszych metod: od bomb i rakiet począwszy po broń chemiczną, tortury, zatrucie wody, morzenie glodem. Tak jakby teren przygotowywano pod nowe osadnictwo. Coś podobnego do przepędzania Indian Ameryki Polnocnej. To wygląda tak, że cały teren ma być zrównany z ziemią – łącznie z pomnikami historii i cywilizacji – bo ma widocznie nadejść prawdziwy właściciel źródeł energii: ropy i gazu Bliskiego Wschodu.

A że nie można było tak od razu atomem i neutronami zniszczyć całą ludzkość tych gazowo – roponośnych terenów, bo wyglądałoby to tak jak biblijne ludobójstwo w Kanaanie i mogłoby się brzydko kojarzyć – postanowiono przy pomocy dodrukowanych pieniędzy wypuścić tubylców do Europy – na pożarcie chrześcijanom i demokratom. Niech sie pozarzynają w ramach Konferencji Helsińskiej n/t praw człowieka i obywatela. A Bliski Wschód ma być zrównany z ziemią.

Polska prawicowa gościnność

Tymczasem tych bezdomnych niedobitków, którym udało się ujść z życiem i dotrzeć do Europy, należy dobić walką z… terroryzmem. Bo coś za dużo ich uciekło spod bomb i pożarów. Powinni zostać u siebie i walczyć o swój kraj i zginąć z godnością, dopóki nie zostanie kamień na kamieniu i ani jeden rebel, który śmiałby walczyć z demokracją zachodnią.

[A co z tymi bezdomnymi niedobitkami, których jest ogromna większość, a którzy wcale nie musieli uchodzić z życiem, bo w ich krajach nie toczy się żadna wojna ani rewolucja? Którzy przyjechali do Europy by żyć za darmo, mieć dostęp do białych kobiet i zabawiać się dewastowaniem całych dzielnic? – admin]

I przypomina mi się taki cytat z wypowiedzi pewnego republikanina, członka Kongresu USA, który w roku 1899 składał przed Kongresem jako NAOCZNY świadek sprawozdanie z „operacji wojennej” na Luzon (Filipiny).

„You never hear of any disturbances in Northern Luzon…. because there isn’t anybody to rebel. That country was marched over and cleared out .. the good Lord in Heaven only knows the number of Filipinos that were put under ground; our soldiers took no prisoners; they kept no records, they simply swept the country and wherever and however they could get hold of a Filipino they killed him”.

Podaję w oryginale, by nie być posądzoną o fantazję. A po polsku to będzie mniej więcej tak: „Nie słychać o żadnych zakłóceniach w Północnym Luzonie, ponieważ nie ma już nikogo, kto by się buntował. Przemaszerowaliśmy ten kraj wzdłuż i wszerz, i wyczyściliśmy dokładnie… Tylko dobry Bóg w Niebie zna liczbę ofiar, które leżą pod ziemią; nasi żołnierze nie brali jeńców; nie rejestrowali zabitych; po prostu wymietli cały kraj i zabili każdego Filipińczyka, którego dopadli; gdzie bądź i jak bądź”.

To jest fragment raportu z inwazji na Filipiny w 1899 roku. Od tej pory niewiele się zmieniło. USA to kraj wampirów.

Tymczasem w Polsce rozpoczęła się ciekawa dyskusja na temat dziesięciu sierotek z Syrii, które wymagają leczenia i opieki, a które to dzieci rajcowie miejscy postanowili wziąć w opiekę. Rząd zaś tłumaczy, że sierotki to niepewny element, bo nie mają one dokumentów i nie można sprawdzić, czy przypadkiem nie nasłali ich terroryści.

[Czy nie chodzi przypadkiem o dzieci w wieku 20-30 lat, tzw. dzieci-uchodźcy? Nie wiem, pytam się, bo to dość częste zjawisko – admin]

(…)

Napisała Tiamat
Za http://zygmuntbialas.blog.pl

Zgadzamy się, iż najazd muzułmanów na Europę został celowo sprowokowany. Co więc mamy robić? Nie stawiać oporu ludziom, którzy za nic mają naszą kulturę i religię, nasze obyczaje i normy, a jedyne co rozumieją to pała w łeb?
Jeśli ktoś spuszcza na mnie rozwścieczonego psa, to w pierwszym rzędzie postaram się jednak unieszkodliwić psa, jaki stanowi bezpośrednie zagrożenie. Inne sprawy na razie schodzą na plan dalszy.
Admin

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s