Będą kolejne zmiany w BOR. Ma nawiązywać do… AK!

Zmieni się wszystko, nawet nazwa – tak zapowiedział wiceminister Jarosław Zieliński. Dotychczasowy BOR ma kontynuować etos niepodległościowy Armii Krajowej.

To nie żart, niestety.

— Od roku trwa naprawa, trwa sprzątanie po tym, co zastaliśmy w tej ważnej instytucji, która była bardzo zdewastowana — powiedział Zieliński na konferencji prasowej.

— Chcemy wyposażyć BOR w nowe kompetencje, m.in. związane ze zdobywaniem w sposób właściwy innym służbom informacji, ich analizowaniem oraz wykorzystywaniem; myślę o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych. Dziś BOR nie posiada uprawnień do takich działań, a są bardzo potrzebne po to, żeby dokonywać lepszego rozpoznania zagrożeń i lepiej przygotowywać plany działań ochronnych, metody ochronne i skuteczniej działać.

[Może zanim zdobędą „nowe kompetencje” wykażą się opanowaniem starych? – admin]

Co to oznacza w praktyce?

BOR-owcy mają zastąpić prywatne agencje ochrony, które zajmują się pilnowaniem obiektów służących konstytucyjnym organom państwa. Zaś szef formacji ma uzyskać uprawnienia takie same jak Komendant Główny Policji czy Państwowej Straży Pożarnej.

BOR ma dostać uprawnienia operacyjno-śledcze. Czyli PiS chce stworzyć kolejną polityczną służbę specjalną. Zwłaszcza, że w wypadku premier Szydło nie zabrakło umiejętności śledczych, a po prostu kompetencji kierującego pojazdem.

Wiceminister z ramienia PiS nie byłby sobą, gdyby nie nawiązał do dawnych lat i wojennej tradycji: oświadczył, że nowy etos służby, która zastąpi BOR, odwoływać się będzie do tradycji niepodległościowej AK [Sic! Jak długo jeszcze te pierd…te w mózg debile będą się panoszyć w Polsce? – admin].

Zapowiedział, że zmieni się nazwa [oczywiście, to na pewno będzie oznaczać wzrost kompetencji – admin].

Jednocześnie minister spraw wewnętrznych, Mariusz Błaszczak, który teraz jest w strachu o własne stanowisko, przyznał, że w 2016 r. po raz pierwszy od wielu lat więcej funkcjonariuszy zostało przyjętych do służby niż z niej odeszło:

— Z reguły liczba odchodzących ze służby kształtowała się w okolicy 60, 70 osób; tylu też do BOR było przyjmowanych. W roku ubiegłym zostało przyjętych 137 funkcjonariuszy, odeszło 70 — powiedział. Zatem prawdą są zarzuty komentatorów, jakoby po zmianach przyjęto do służby zbyt wielu nowicjuszy.

Dawid Blum, polski publicysta, Warszawa
Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.
https://pl.sputniknews.com

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s