Najemnik Holocaust Industry (3)

Poprzednie części:
https://marucha.wordpress.com/2017/01/19/najemnik-holocaust-industry-1/
https://marucha.wordpress.com/2017/02/27/najemnik-holocaust-industry-2/

„Szkoła historyczna” Grossa zakłada luźne i bardzo wybiórcze traktowanie historii, bowiem czasy, kiedy my, Polacy, mogliśmy żywić słuszne przekonanie, że jesteśmy jedną z ofiar wojny, za sprawą polit-poprawności, skończyły się. Jednym z takich poprawiaczy historii jest J.T. Gross.



Bierze on z wydarzeń historycznych jeden szczegół, niekoniecznie prawdziwy, dostosowuje go do swojej tezy i buduje wokół tego jakiś ogólny, niekoniecznie prawdziwy obraz sytuacji.

Ponadto Gross ciągle podnosi fałszywe argumenty, które nie są zgodne z prawdą historyczną. Podkreśla, że Polska była przed 1939 rokiem państwem programowo antysemickim, co jest po prostu kłamstwem. Ponadto, aby być w zgodzie z niemieckim relatywizowaniem historii podkreśla, że wzrost antysemityzmu w Polsce miał miejsce w latach 1939-1945.

Ale nie koniec na tym, jego zdaniem Polacy także po wojnie rozwijali swój antysemityzm, czego dowodem mają być pogromy w Kielcach, Rzeszowie i Krakowie, a także marzec 1968 roku.

W swoich licznych wypowiedziach przeciwstawia sytuację Żydów w Polsce podczas II wojny światowej, do sytuacji w Danii czy Holandii. Liczy bowiem na to, że porównując sytuację społeczną w Polsce, do sytuacji w Danii czy Holandii uda mu się wcisnąć szereg kłamliwych wobec Polaków treści. A jak w rzeczywistości było?

W Danii po wejściu Niemców utrzymano władzę króla i rząd wraz z parlamentem. Ponadto w czasie wojny odbyły się w Danii wolne wybory z udziałem partii socjaldemokratycznej. Ba, w 1943 roku miał miejsce strajk generalny w Danii. Czy to było możliwe w Polsce? Co prawda na str., 51 „Sąsiadów” Gross pisze: „W międzyczasie [po wkroczeniu Niemców] ukonstytuowały się nowe władze miejskie. Burmistrzem został Marian Karolak, a członkami magistratu między innymi niejaki Wasilewski i Józef Sobuta. O działalności zarządu miasta w tym okresie możemy powiedzieć jedynie, że zaplanował i uzgodnił z Niemcami wymordowanie jedwabnieńskich Żydów”.

Sugeruje tym zdaniem, że władze miasta składały się z Polaków i ukonstytuowały się na nowo po wejściu Niemców, co nie jest zgodne z prawdą. Karolak bowiem był z pochodzenia Niemcem, mówił po niemiecku i został wyznaczony przez Niemców na burmistrza. Podobnie rzecz ma się z Bardoniem, był Niemcem. Potwierdza taki sposób wyboru burmistrza Jedwabnego Kazimierz Laudański stwierdzając: „Niemcy po wkroczeniu wyznaczyli Karolaka na „burmistrza” i nakazali mu wyszukanie sobie współpracowników. Karolak mówił po niemiecku”. (B. Musiał, „Tezy dotyczące pogromu w Jedwabnem” [w] „Cena „Strachu” s. 236).

I tak Niemcy postępowali wszędzie na zajętych przez siebie terenach, bowiem wszelka władza należała do Niemców, nie działał parlament, nie było na terenie Polski polskiego rządu a na poziomie samorządowym władzę narzucał okupant, nominując burmistrzów etc. W sukurs Grossowi idą niektórzy historycy z Polski.

Oto co na ten temat pisze dr Andrzej Żbikowski, historyk Żydowskiego Instytutu Historycznego: „W krótkim czasie „bezkrólewia”, gdy przetoczyła się dalej na wschód główna masa wojsk niemieckich i podążające za Wehrmachtem specjalne oddziały SS (tzw. Einsatzgruppen), w atmosferze bezkarności kontrolę na miejscowymi społecznościami przejęły męty, chuligani, bandyci, ludzie za nic mający przykazania dekalogu, po prostu nie ludzie, lecz – jak nazywają ich świadkowie „ludzkie bestie”. To, co dla polskiej dumy narodowej najbardziej bolesne, to akt, że było ich bardzo wielu” (A. Żbikowski, „Nie było rozkazu”, „Rzeczpospolita” z dnia 4 stycznia 2001 r.).

Dr Żbikowski, a także J. Gross powinni wiedzieć, że podczas narady przywódców III Rzeszy w dniu 16 lipca 1941 roku zapadły decyzje w sprawie polityki niemieckiej na terenach polskich okupowanych od 1939 roku przez ZSRR. Dekret o organizacji Ministerstwa d/s. Okupowanych Terenów Wschodnich został przez Hitlera podpisany już 17.07.1941 roku, a więc na 5 dni przed atakiem wojsk niemieckich. Dekret określał warunki przejmowania władzy na terenach zajętych przez wojsko, który do czasu ustanowienia władzy cywilnej oddawał władzę w ręce Wehrmachtu.

Tam, gdzie było to możliwe, głównie w mniejszych miejscowościach, dowódcy wojskowi wyznaczali burmistrzów i szefów policji. Warunek był jeden- musieli to być Niemcy lub volksdeutsche popierający Hitlera. I w taki sposób wyznaczony na stanowisko burmistrza został Marian Karolak, a szefem policji miejscowej został Bardoń.

Zatem nie były to już władze polskie, ale władze wyznaczone przez Niemców, czyli niemieckie. Nie było „bezkrólewia”, co usiłuje uzmysłowić dr Żbikowski, ani nie było polskich władz, o czym w amoku bredzi Gross. Zatem potwierdza się powyżej przytoczone zeznanie K. Laudańskiego.

Jest ono zgodne z procedurami stosowanym przez Niemców na wszystkich zajętych terenach. Gross świadomie kłamie twierdząc, że doszło w Jedwabnem do… negocjacji Niemców z polskimi władzami miasteczka na temat eksterminacji Żydów. A już twierdzenie, że Niemcy chcieli uratować chociażby żydowskich rzemieślników – fachowców świadczy o całkowitym rozbracie z rozumem.

Wiemy, że ks. Kębliński zwrócił się do Niemców z prośbą w obronie społeczności żydowskiej i został bardzo brutalnie przez Niemców potraktowany. Zagrożono mu, że może także znaleźć się wśród Żydów i podzielić ich los. Zatem mamy tu dwa kłamstwa Grossa, jedno dotyczy „negocjacji” z polskimi władzami miasta, drugie, że nikt z Polaków nie usiłował ratować Żydów.

Tych kłamstw Grossa jest ponad 100 i opisał je bardzo dokładnie prof. J.R. Nowak, zatem ja nie będę ich tu powielał. Nie ulega żadnej wątpliwości, że podczas zdarzeń, jakie miały miejsce w Jedwabnem, nie było polskich władz i cała odpowiedzialność spada na Niemców.

Oczywiście, Gross doskonale sobie z tego zdaje sprawę, ale też wie, że czytelnicy z USA, Europy Zachodniej nie mieli pojęcia jakie warunki panowały w Polsce podczas okupacji. Bo skąd mogli o tym wiedzieć np. tacy Duńczycy? Jeśli u nich ktoś ukrywał Żyda, to w najgorszym razie mógł zostać aresztowany, w Polsce za coś takiego groziła śmierć. Gross te różnice w traktowaniu społeczeństwa polskiego, w porównaniu do traktowania społeczeństw zachodniej Europy, z całą premedytacją wykorzystuje przeciwko Polakom.

Tym samym Gross jest nie tylko najemnikiem Shoah-biznesu ale stał się czołowym propagandystą niemieckiej polityki rewizjonistycznej. Niemcy z nieukrywanym zadowoleniem przyjęli beletrystykę Grossa, bo korzystając z jego „objawień” starają się usilnie poszukiwać współsprawców holocaustu … wśród Polaków.

Pojęcie „objawienia” nie jest żadną złośliwością z mojej strony. O „objawieniach” mówił sam Gross w wywiadzie z dnia 12.03.2001 roku dla „New Yorkera”, gdy stwierdził, że zeznania Warenszteina były dla niego „objawieniem”.

W miarę pisania książek „objawienia” stały się jak widać jedynym źródłem jego wiedzy. Wkrótce w wyniku „objawień” Grossa może się okazać, że Niemcy napadli Polskę, aby… bronić Żydów przed krwiożerczymi Polakami. Może ktoś powiedzieć, że jest to irracjonalne, ale niezbadane są ścieżki „objawień” Grossa.

Gross o wielu rzeczach „zapomina” w swoich książkach. W „Sąsiadach” zapomina o roli jedwabieńskich Żydów w budowaniu bolszewickiego ładu. A przecież miał dostęp do archiwum Hoovera. Roni łzy nad „pogrzebem pomnika Lenina”, ale ani jednym zdaniem nie skomentował nasuwającego się pytania-z czyjej inicjatywy powstał ten pomnik? Przecież stał on zaledwie 1,5 roku, ale jak widać bardzo szybko znalazło się poparcie społeczne dla jego postawienia.

Więcej światła na atmosferę panującą podczas sowieckiej okupacji i rolę Żydów w Jedwabnem w budowę bolszewizmu, daje lektura archiwum Hoovera. Są tam zeznania ludzi pochodzących z Jedwabnego, którzy znaleźli się w armii Andersa.

Co prawda Gross stwierdza, że napotkał tylko trzy zeznania nic nie wnoszące do sprawy, ale polscy historycy (T. Strzembosz, B. Musiał) znaleźli więcej relacji i to dokładnie opisujących rolę społeczności żydowskiej w czasie sowieckiej okupacji.

Kolejną sprawą, która nie doczekała się dokładnej relacji ze strony Grossa jest odpowiedź na pytanie – kto zajął domy miejscowej inteligencji i tych mieszkańców, których sowieci wywieźli w głąb ZSRR? Czy tych domów i mieszkań, kompletnie umeblowanych nie zajęli przypadkiem … Żydzi? Zatem czy słuszne jest oskarżanie Polaków o kradzież ich mieszkań i domów?

To, że Żydzi kradli, świadczy nawet fakt, że wiarygodny, nie naoczny świadek Grossa, niejaki Eliasz Grądowski został, mimo niewątpliwych zasług dla bolszewików, aresztowany za kradzież patefonu i wywieziony do ZSRR. Nie było go w Jedwabnem, ale wszystko wiedział i… zdaniem Grossa był „wiarygodnym nie naocznym świadkiem”.

Całą akcję Grossa trafnie oddaje następujący cytat: „Kierunek ataku zarysowany więc został bardzo precyzyjnie – Polacy, nie byliście tacy heroiczni i tacy nieskazitelni, kolaborowaliście z Niemcami, mordowaliście Żydów, nie współczuliście im, cieszyliście, że znikają, więcej, byliście współuczestnikami Holocaustu. Dla Grossa i jemu podobnych Jedwabne ma zniszczyć mit Polski Walczącej, ma zdruzgotać nas moralnie. To ma być „kopernikański przewrót” w spojrzeniu na nasze najnowsze dzieje. Mamy dołączyć do grona narodów żyjących z poczuciem moralnego kaca – do Niemców, Francuzów, Szwajcarów, Austriaków. Operacja Jedwabne trwa. Jaki będzie finał, łatwo przewidzieć. Do całego szeregu plag, jakie przyniósł Polsce rok 1989, dopisać musimy jeszcze jedną – nasi wrogowie piszą nam najnowszą historię” (Jan Engelgard, „Myśl Polska” z dnia19 marca 2001 r.).

Nic dodać… bowiem Gross nie poprzestał wyłącznie na tych pozycjach. Do jakich wniosków dochodzi Gross, czyli Goldhagen dla półgłówków, na podstawie swojej antykatolickiej i antypolskiej fobii w następnym odcinku.

Ireneusz T. Lisiak
Myśl Polska, nr 11-12 (12-19.03.2017)
http://www.mysl-polska.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s