Ale osso chozi?

Wprawdzie Kain zabił Abla za opowiadanie starych dowcipów, ale zaryzykuję.

Przychodzi inspektor na budowę, a tam budowlańcy w charakterystycznych beretkach z antenką pędzą z taczkami w pocie czoła, jedni pchają, drudzy ciągną … i tylko taczki puste. Zdołał zatrzymać jednego i pyta, co tu się wyprawia, czemu taczki są puste. „A bo panie” – odpowiada zadyszany robotnik – „takie dziś urwanie głowy, ze nie ma nawet czasu taczek załadować”.

Ponieważ pisuję o polityce, to chciałem się dziś zastanowić nad SENSOWNOŚCIĄ pewnych powszechnie uznanych „w naszym nieszczęśliwym kraju” za oczywiste pojęć, celów i działań politycznych.

Przykłady

Rosja:
– chce zająć i okupować Polskę, grozi Polsce, przygotowuje agresję na Polskę, napadła na Polskę
– jest w stanie wojny z Ukrainą, jest agresorem na Ukrainie
– jest zimnym trupem, rozpada się na naszych oczach … jest mocarstwem, które za chwilę połknie kulę ziemską

Ukraina:
– broni Europę, a Polske w szczególności przed Rosją, przed rosyjską agresją
– bez wolnej Ukrainy nie ma wolnej Polski (czyli dlaczego do roku 1991 przez ponad tysiąc lat nikt nigdy o wolnej Polsce nie słyszał) [O Ukrainie zresztą też – admin]

[por.
Najwięcej broni Ukraina sprzedaje … Rosji
Banderowcy marzą o bombie atomowej
Ukraina ponad wszystko]

 

Niemcy:
– są naszym najlepszym partnerem i sojusznikiem, wzmacniają wschodnią flankę NATO (Bundeswehra zabezpiecza Litwę przed potencjalną agresją ze strony Rosji)

[por.
W rękach niemieckich jest już sto procent mediów regionalnych; bez pięciu tytułów
Pośmiertny tryumf Bismarcka
Leszek Posłuszny: Deutschland Deutschland űber alles
Zielone światło dla Nord Stream 2?]

 

Polska:
– jesteśmy spoiwem Grupy Wyszehradzkiej, budujemy Międzymorze / Trójmorze, które odepchnie Rosję na wschód.

[por.
PiS-u czarowanie Wyszehradem czyli tradycyjne już mydlenie oczy przez PiS]

Ameryka:
– obroni nas przed Rosją, zaś stacjonowanie USS Army w Polsce było marzeniem pokoleń Polaków (copyright Macierewicz).

[por.
USA hoduje Polakom śmiertelnego wroga]

Izrael:
– och, ach, Szewach (scil. Weiss )

[ por.
Szewach Weiss o antysemityzmie i odszkodowaniach czyli żydowskie uroszczenia wobec Polski]

*                        *                         *

Bełkot po blekocie? I to jeszcze jaki, nic tu się przysłowiowej kupy nie trzyma, bo wszystko to jest jedna wielka kupa gówna, z której łopatą nakładają nam do głowy niby-patriotyczne media. Ani jedna z cytowanych „oczywistości” nie jest prawdziwa, a jednak to dokładnie na tych założeniach budowana jest nasze polityka zagraniczna i nasze bezpieczeństwo.

Ad hoc nasuwają mi się takie myśli i wątpliwości:

– Dlaczego moim wrogiem i w dodatku jedynym i śmiertelnym jest Rosja, a nie są nim bardzo ściśle z nią współpracujące Niemcy, które wciąż winne są nam (wg dzisiejszego kursu) ponad 800 mld dolarów za ogół zniszczeń gospodarczych w czasie wojny?

[ por.
Niespłacony rachunek
Zniszczenia nie były ubocznym efektem działań wojennych, ale stanowiły efekt zaplanowanych i z całą konsekwencją przeprowadzanych akcji, mających na celu unicestwienie Narodu Polskiego poprzez likwidację materialnych podstaw jego bytu. Ale wymierzone były także w sferę duchową, w naukę i kulturę.]

– Dlaczego rzekomo zawsze śmierdzący onucami (o tych onucach najczęściej piszą ci, którzy sami prześmierdli czosnkiem) Rosjanin jest moim wrogiem, zaś nienawidzący wszystkich wokoło banderowiec, w każdej chwili gotowy wbić mi widły w brzuch i siekierę w plecy jest moim bratem?

[Moja mama zapytała się kiedyś skądinąd przemiłej i przeuczynnej koleżanki z pracy, z rodziny przesiedlonej w ramach Akcji Wisła: „ale dlaczego mordowaliście swoich polskich sąsiadów, przecież nie żadnych panów, ale chłopów?” – „Bo tak trzeba było” – odpowiedziała bez namysłu. „A jakby teraz znów trzeba było, to też rezalibyście?” – „Jakby znów trzeba było, to tak” – znów odpowiedziała bez namysłu]

– Dlaczego wypowiadane oficjalnie pomysły zrzucenia bomby atomowej na Rosję (z trudem stylizowana na słowiankę Julia Tymoszenko), zlikwidowania zbędnej bo rosyjskojęzycznej ludności Donbasu (por. Powrót Donbasu do Ukrainy z jej ludnością stanowi problem), obozów filtracyjnych (A. Parubij), dlaczego stały ostrzał ludności cywilnej w ramach tzw. ATO jest przyjmowany w polskojęzycznych mediach bez zmrużenia oka?

– Dlaczego wobec potomków i spadkobierców Trzeciej Rzeszy „przebaczamy i prosimy o wybaczenie”, dlaczego wobec nie tylko potomków ale i gloryfikatorów ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej „rozumiemy, zapominamy i udajemy, że się nic nie stało” (patrz też Zbrodnie terrorystów z tzw. Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej na Polakach 1918-19. Preludium Wołynia – jak się ma takich braci … a może rację ma Max Kolonko, że to nie nasi bracia, tylko potomkowie morderców naszych ojców i matek?).

I tylko wobec Rosjan Polak musi być „Twardy jak Roman Bratny”. I mimo, że i mordercy zza biurka i strzelający w Katyniu w potylicę nie byli Rosjanami, i mimo, że Borys Jelcyn ze łzami w oczach przepraszał, to „nie wybaczamy”?

– Dlaczego ostatnio tak lekko i nonszalancko pisze się i mówi o ewentualnej wojnie z Rosją (stary komunistyczny cap Targalski poucza zza biurka, że „Gdyby Polacy nie byli Nowopolakami już dawno ochotnicy walczyliby w Donbasie”, inny cap chce posłać polską młodzież z WOT przeciwko rosyjskiemu specnazowi – jak jeden cap z drugim chcą zobaczyć, jak będzie to wyglądało, to proponuję znakomity skądinąd film „Miasto 44”, tak od 30-tej minuty).

Chyba się zagalopowałem z tymi wątpliwościami i pytaniami – wszak od myślenia i decydowania za nas sa starsi i mądrzejsi, a my …

Ale jak widać każdy ma swoje zadanie: Amerykanie będą z Ruskimi współpracować, Niemcy handlować, a my poświęcać się dla innych …

PS.
W połowie krótkiej, ale wyjątkowo krwawej tragedii „Makbet”, Szekspir zamieszcza rubaszny przerywnik, tzw. monolog odźwiernego, który pijany jak bela z trudem wstaje na odgłos dobijania się do drzwi. W pijanym widzie wydaje mu się, że jest odźwiernym piekieł, do których dobijają się kolejni potępieńcy, a wśród nich chłop, który powiesił się w obawie przed klęską urodzaju.
Mam wrażenie, że dzisiejsza Polska popełnia samobójstwo rękoma swoich Umiłowanych Przywódców, tylko że nie z obawy przed klęską urodzaju, ile przed rosyjską agresją – niech nas połknie i strawi niemiecki jamochłon, niech nas Judejczycy przeczyszczą na wylot, niech nas banderowcy porąbią i przepiłują, byle nas tylko Rosja nie dopadła.


PS 2

Plakat Marka Żuławskiego „Poland First to Fight” to nie jest jak się dziś rozparzonym głowom błędnie wydaje powód do dumy z faktu, że pierwsi rwiemy się do wojny. Był to element sponsorowanej przez rząd JKM kampanii propagandowej i rekrutacyjnej do Armii Brytyjskiej z roku bodaj 1940. Skądinąd znakomicie oddaje puentę linkowanego wcześniej artykułu Leszka Posłusznego:

„Patrzmy, więc na ręce naszego zachodniego „sojusznika”, przyodziane w białe rękawiczki, by nie zostały nam poszarpane biało-czerwone chorągiewki i zakazane patriotyczne piosenki, śpiewane w bieszczadzkiej głuszy”.

http://macgregor.neon24.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s