Islamski gniew kontra króliczek

W Manchesterze dokonała się kolejna odsłona zderzenia cywilizacji. Po jednej ze stron stanęli gotowi na wszystko, diabolicznie brutalni, stuprocentowo przekonani do swoich racji islamscy fanatycy, a po drugiej nurzająca się w zmysłowości i hedonizmie, oddającą cześć mamonie i innym fałszywym bożkom, masa upadłościowa po cywilizacji zachodniej.

Wynik tego zderzenia jest dość łatwy do przewidzenia.

Nie ma wątpliwości, że źródłem siły islamskiego świata jest upokarzająca słabość „naszej strony”. Jak bowiem wygląda świat zachodni oczami prawowiernego wyznawcy Allaha? Jego emblematyczną, a z pewnością przemawiającą do wyobraźni niejednego muzułmanina odsłoną jest „twórczość” i sceniczny wizerunek gwiazdki, podczas której występu doszło do krwawego zamachu.

Droga jaką podążała „kariera” dwudziestotrzyletniej Ariany Grande jest dość typowa. Rosnąca rozpoznawalność zyskana dzięki występom w serialach dla młodzieży sprytni spece od muzycznego show biznesu postanowili przekuć na sukces w świecie muzyki pop. Sprawa nie była stosunkowo trudna, gdyż dziewczyna posiadała całkiem niezłe warunki wokalne. „Jedyne” czego musieli dokonać marketingowi macherzy, to spowodować, aby jej sceniczny wizerunek stał się atrakcyjniejszy dla karmiącej się popkulturą rzeszy młodych ludzi.

W tym, jak i wielu innych przypadkach – wystarczy wspomnieć takie bohaterki młodzieżowych produkcji telewizyjnych jak Hannah Montana (Miley Cyrus), czy Britney Spears – wspomniane uatrakcyjnienie polegało na maksymalnej seksualizacji ich artystycznego emploi.

Nie ma chyba bardziej charakterystycznego rysu współczesności niż nasycanie wszelkich możliwych treści wyuzdaną seksualnością. Problem ten dotyczy nie tylko obliczonych na zysk marketingowych strategii sprzedażowych, ale również tzw. wysokiej kultury. Pornografia trafiła bowiem, przy wtórze jęku zachwytu, na filmowe i teatralne salony.

Jednak polem, na którym seksualizacja stanowi szczególne wyzwanie dla wszystkich zatroskanych o moralną kondycję dzieci i młodzieży, jest bez wątpienia popkultura, którą reprezentuje m.in. piosenkarka Ariana Grande. Oto próbka jej twórczości – słowa pochodzą z piosenki, której tytuł „Niebezpieczna kobieta” jest adekwatny do scenicznego wizerunku zaprezentowanego w teledysku (tłm. za tekstowo.pl):

Coś w Tobie sprawia, że czuję się jak niebezpieczna kobieta
Coś w, coś w, coś w Tobie
Powodujesz, że chcę robić rzeczy, których nie powinnam
Coś w, coś w, coś w Tobie.

Ot, zwykła piosenka dla młodzieży, czyż nie? To może jeszcze jeden cytat:

Stałeś się moim ulubionym grzechem
Więc niech oni, niech oni sobie gadają.

Wątpliwości nie pozostawia także okładka najnowszej płyty piosenkarki nawiązująca do stylistyki jednego z najbardziej popularnych magazynów erotycznych.

Aberracja moralna, drążąca współczesny świat, z pewnością nie umyka uwadze – śniących po nocach o podboju – islamskich bojowników. Oni wiedzą, że najpewniejszą oznaką nieodległego w czasie kresu cywilizacji jest zawsze upadek moralny skutkujący porzuceniem wszelkich zasad… To się właśnie dzieje na ich oczach.

Łukasz Karpiel
http://www.pch24.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s