Polski historyk o dokumentach z archiwów Ministerstwa Obrony Rosji

Do czego doprowadzi odtajnienie przez MO Rosji dokumentów dotyczących wyzwolenia Polski spod nazistowskiej okupacji?

Rozmowa korespondentki radia Sputnik Iriny Czajko z historykiem wojskowości Maciejem Porębą.

Czy Pan zapoznał się z dokumentami, które 18 lipca zostały opublikowane przez Ministerstwo Obrony Rosji pod tytułem „Wyzwolenie Polski. Cena zwycięstwa”?

— Tak zapoznałem się, czytałem te materiały. Tam są też pokazane same dokumenty, będące źródłem informacji.

Co, zdaniem Pana, w tych dokumentach jest ważne i najbardziej znaczące dla polskich historyków?

— Na pewno na przykład to, że księża katoliccy popierali budowanie pomników dla uczczenia pamięci tych żołnierzy, którzy ginęli. Czy też to, że zachowanie ludności w większości wypadków było bardzo otwarte, ponieważ ratowano ich od śmierci bądź wywózki do Niemiec na przymusowe roboty, co Niemcy planowali, ale czego nie zdążyli zrobić w wyniku natarcia Armii Czerwonej.

Bardzo ważna jest kwestia pomocy Powstaniu Warszawskiemu. Co prawda wiedzieliśmy o tym, ale tu są dokładne liczby, kto, kiedy i w jakiej formie udzielał pomocy. Armia Czerwona pomagała, na ile mogła, ponieważ powstanie wybuchło znacznie wcześniej i trudno było udzielić pomocy powstańcom akurat w tym czasie. Większa część miasta była zajęta przez Niemców, a powstańcy walczyli w niewielkich rejonach. W opublikowanych dokumentach jest opisana dokładnie pomoc z powietrza powstańcom.

Czy zwykły Polak będzie chciał się zapoznać z tymi dokumentami? Być może to, co opublikowano, zmieni stosunek wielu do wydarzeń z okresu wyzwalania Polski przez Armię Czerwoną?

— Nie ulega wątpliwości, że na pewno będą musieli się nad tym pochylić, zastanowić, ponieważ ta ustawa, która została wprowadzona przez Sejm 22 czerwca, jest niemądra. Z opublikowanych dokumentów wynika, że już wtedy przysięgano, że upamiętnienie żołnierzy Armii Czerwonej, co by nie myśleć o tamtym czasie, powinno być na zawsze, i że ludzie będą pamiętać o tym, że żołnierze przelewali krew, aby uratować Polskę od niechybnego zniszczenia przez III Rzeszę. Taki przecież był jej cel.

Jaka zdaniem Pana może być reakcja IPN, który stara się oczerniać działania Armii Czerwonej?

— W Instytucie Pamięci Narodowej są różni historycy. Są racjonalni, ale niestety są również nieodpowiedzialni. Myślę, że na pewno IPN musi na to zwrócić uwagę i do tego się odnieść, ponieważ cały czas widzą tylko złe strony. A nie widzą tych, które były przeważające dla milionów ówczesnych obywateli Polski, których uratowano od niechybnej śmierci w obozach koncentracyjnych, przed wywózkami, rozstrzelaniem itd. Wiadomo z tych dokumentów, że sytuacja polskiego społeczeństwa była straszna. Wszędzie znajdowano groby obywateli polskich pomordowanych przez III Rzeszę.

Jaka jest Pana wizja relacji polsko-rosyjskich? Czy opublikowanie tych dokumentów może wpłynąć pozytywnie na proces normalizacji stosunków między naszymi narodami i krajami?

— Bardzo bym tego chciał. Trudno jest mi powiedzieć, co znajduje się w głowach ekipy obecnie rządzącej partii. Na pewno powinno to wpłynąć na zdrowy rozsądek i nawiązanie tej współpracy. Ja niestety nie mogę odpowiadać za polityków rządzących w Polsce, bo żadnego z nich nie znam osobiście.  [Niewielka strata, panie Poręba – admin]

https://pl.sputniknews.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s