„Ambasadorska odpowiedź Moskwy”: jak trzeba wychowywać problematyczne mocarstwa

Do opisania bieżącego stadium konfliktu dyplomatycznego pomiędzy USA i Rosją z odesłaniem dyplomatów i aresztem własności dyplomatycznej chyba najlepiej pasuje cytat z powieści Somerseta Maughama pt. „Teatr”: „Nigdy nie rób pauzy bez potrzeby! A jeśli już zrobiłaś pauzę, to ciągnij ją ile się da! Im większy artysta – tym większa jego pauza!”

Równo siedem miesięcy – właśnie tyle trwałą pauza, jaką zrobiła Rosja z inicjatywy prezydenta w odpowiedzi na zachowanie strony amerykańskiej, która tuż przed nowym, 2017 rokiem wydaliła ze Stanów Zjednoczonych 35 rosyjskich dyplomatów i zamknęła dostęp pracowników ambasad do dyplomatycznej własności (dwóch dacz ambasadorskich pod Waszyngtonem).

Pytanie, czy trzeba było robić tę pauzę czy może lepiej było od razu odpowiedzieć zgodnie z dyplomatycznymi standardami (jak planowało MSZ), czyli symetrycznie, było gorąco omawiane przez tych siedem miesięcy i odpowiedź na pewno będzie omawiana jeszcze bardzo długo.

Ten przypadek rzeczywiście jest bezprecedensowy i wyraźnie przejdzie do historii światowej dyplomacji, przy czym pod hasłem „Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada”.

Stosunki dyplomatyczne państw to zawsze symetria i lustrzane odbicie [nie dotyczy Polski – admin], ale także równowaga. Jeśli z jakichś powodów stosunki dyplomatyczne okazały się skrzywione na korzyść jednej ze stron i utrzymują się w tym położeniu, to nie tak łatwo przywrócić im ową równowagę, dlatego, że to zniszczy zaistniały balans i wymaga kroków, które mogą być odebrane jako nieprzyjazne i wywołają odpowiedź.

Z tego powodu sytuacja, kiedy kroki dyplomatyczne jakościowo zmieniające rozkład sił formalnie składają się w ramy „lustrzanych środków” jest skrajnie nietrywialna i zasługuje na odrębne rozpatrzenie.

Pozostawmy z boku trudne analityczne wykładnie i konspirologiczne teorie, po prostu policzmy, co zyskała i co straciła każda ze stron w tym rosyjsko-amerykańskim skandalu.

Rosja została pozbawiona dostępu do dwóch jednostek swojej własności dyplomatycznej, czyli do dwóch ambasadorskich dacz.

Odpowiedziała symetrycznie, w każdym razie formalnie: USA straciły dostęp do dwóch jednostek swojej własności dyplomatycznej. Wprawdzie zamiast dwóch dacz Moskwa ograniczyła się do daczy i magazynu. wydawać by się mogło, że to drobiazg, ale, w odróżnieniu od daczy, która tylko gwarantuje odpoczynek pracownikom ambasad i ich rodzinom, to właśnie magazyn w sposób bezpośredni zapewnia funkcjonowanie samej ambasady.

Oczywiście, to nie wpłynie w sposób krytyczny na funkcjonowanie misji dyplomatycznej, ale bez wątpienia stworzy pewne utrudnienia. Choć właściwie, kto wie, co Amerykanie trzymają w tym magazynie?

USA odesłały 35 rosyjskich dyplomatów. Ważne, aby pamiętać, że Rosja do tej pory nie odpowiedziała na to, choć nadal podkreśla swoje prawo na środki odwetowe.

Wszystkie nieprzyjacielskie kroki dyplomatyczne Stanów Zjednoczonych (na przykład to, że do tej pory nie wydali wiz tym rosyjskim dyplomatom, którzy zostali skierowani na zastępstwo tamtych) i cała polityka USA ostatnich miesięcy (włączając nowy pakiet sankcji) pozwoliły Moskwie zwrócić się do innego punktu dwustronnych stosunkó dyplomatycznych, do poważnego zachwiania równowagi na korzyść USA.

Jak i dlaczego tak się stało, kiedy do tego doszło, czy w okresie radzieckim czy później, to już historia. Ważne to, ze Rosja do niedawna nie mogła złamać bez powodu zaistniałego status quo, ponieważ to oznaczałoby nieprzyjacielskie kroki i wywołałoby odpowiedź ze strony Stanów Zjednoczonych. Jednak wobec działań Waszyngtonu, który zupełnie stracił poczucie miary, ręce Moskwy zostały rozwiązane w celu przeprowadzenia kardynalnej zmiany w danej kwestii i przywrócenia symetrii.

W rezultacie Rosja zaproponowała, a trzeba przyznać, że to bardzo błyskotliwy eufemizm do słowa „zażądała”, aby USA wyrównały liczbę wszystkich instytucji ambasadorskich i konsularnych do poziomu rosyjskiego.

To nie odesłanie. Rosja nie wtrąca się w wewnętrzną działalność ambasady, nie wskazuje na personalia i stanowiska. Po prostu nalega, aby wyrównać liczebność misji dyplomatycznych.

Podawano różne cyfry, włącznie z fantastycznymi (niemalże 1200 osób) o ile powinna zostać zredukowana amerykańska ambasada. Sami Amerykanie milczą na temat liczebności swoich placówek w Rosji. Ale jeśli wziąć pod uwagę nawet najniższy poziom spośród nazwanych liczb, czyli 200 osób, to oznacza to redukcję personelu o 1/3.

To, rzecz jasna, nie doprowadzi do sparaliżowania pracy misji, ale stworzy dla niej poważne problemy. Taki zwrot wydarzeń wymaga pełnego przepisania etatów, poważnego zwiększenia rozmiaru pracy na poszczególnych stanowiskach, redukcji całych kierunków działalności ambasady. Duże redukcje (najczęściej pada liczba 700 osób) będą oznaczać kolaps pracy dyplomatycznej Amerykanów w Rosji.

Okres miesiąca dany na realizację tego zadania (jak i dwa dni na rozwiązanie problemów z magazynem) to nie słabość i ustępstwo, jak uważają niektórzy, ale znęcanie się.

Jeśli Waszyngton w ciągu tego czasu nie pójdzie po rozum do głowy i nie zacznie się zachowywać odpowiednio (choćby na linii dyplomatycznej), to Moskwa będzie kontynuować „pracę wychowawczą”. Na przykład z pozostałych 455 osób odeśle 35 dyplomatów, wybierając najbardziej cennych dla Amerykanów pracowników.

Zatem lustrzana odpowiedź wciąż jeszcze przed Rosją.

Całą tę publiczną – bo na cały świat – i skrajnie bolesną „lekcję” dla amerykańskiej dyplomacji z perspektywą sparaliżowania pracy ich dyplomacji Rosja przygotowała w sosie z niewiarygodnej cierpliwości, długiego przekonywania i pokoju.

Pauzę, rzeczywiście, trzeba umieć ciągnąć.

https://pl.sputniknews.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s