Bogusław Jeznach – Acta Diurna (1041) – 31 lipca 2017

Fragmenty oryginalnego artykułu – admin

* Narasta konflikt dyplomatyczny na linii Moskwa-Waszyngton. Prezydent Trump nie złożył co prawda podpisu pod projektem ustawy ws. antyrosyjskich sankcji, ale Kreml uważa, że dokument zostanie przyjęty automatycznie po przegłosowaniu go w Senacie, dlatego nie czeka na podpis prezydenta i już dziś odpowiada na antyrosyjskie sankcje – oświadczył rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow.
„Rzecz w tym, że po tym jak Izba Reprezentantów i Senat przyjęły ten projekt ustawy, wiadomo, jakie będą jego dalsze losy. Dokument przybierze formę ustawy de facto automatycznie. To znaczy, nawet jeśli prezydent USA go nie podpisze, tak czy inaczej przybierze formę ustawy” — powiedział Pieskow, zapytany o to, dlaczego Rosja już teraz odpowiada na amerykańskie sankcje.

Ponadto Pieskow przypomniał wcześniejsze słowa Waszyngtonu o tym, że jeśli u Trumpa pojawią się jakieś uwagi, będą one dotyczyć ich zaostrzenia. „Dlatego nie ma na co czekać. Wszystko było z góry wiadomo” — podkreślił rzecznik rosyjskiego prezydenta. Rosja dała dużo czasu na redukcję personelu dyplomatycznego USA, bo 72 godziny, które Waszyngton dał rosyjskim dyplomatom to rzecz nieludzka i niepoprawna” — powiedział dziennikarzom rzecznik rosyjskiego prezydenta.

Zapytany o to, czy tak długi czas na wyjazd pracowników nie oznacza, że Rosja dopuszcza dialog w tej sprawie, Pieskow odpowiedział: „Nie, nie oznacza. To normalna praktyka”. „Domaganie się zakrojonej na tak dużą skalę redukcji personelu w tak krótkim czasie, jaki przydzielono naszym dyplomatom, byłoby nieludzkie i niepoprawne. Stąd tak dużo czasu” — wyjaśnił Pieskow.

*Jeśli Waszyngton przedsięweźmie kroki odwetowe za decyzję o redukcji amerykańskiej misji dyplomatycznej, Moskwa będzie działać ostro, według zasad symetrii – powiedział agencji Ria Novosti szef komisji ds. międzynarodowych Rady Federacji Konstantin Kosaczew. Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że personel dyplomatyczny USA w Rosji będzie liczyć tyle samo osób, co personel dyplomatyczny Rosji w USA, czyli 455 pracowników. To oznacza, że 755 pracowników amerykańskiej ambasady usi przerwać swoją działalność w Rosji.

Amerykański Departament Stanu uznał działania Moskwy za nieuzasadnione [sic! – admin] i zapowiedział stosowną reakcję. Kosaczew zauważył, że w oświadczeniu rosyjskiego kierownictwa i w stanowisku ministerstwa spraw zagranicznych Rosji wyraźnie zaznaczono wspólną zasadę. „Odtąd będzie absolutna synchronia w tym zakresie”. „Jeśli będą działania odwetowe (ze strony USA), to będą działania odwetowe i z naszej strony. Nie będziemy ubiegać, przejawiać własnej inicjatywy, będziemy za to bezwzględnie postępować, według zasad symetrii” — podkreślił rosyjski senator.

Kosaczew zauważył, że symetria może być zastosowana w części dotyczącej zapewnienia sprawnego funkcjonowania placówek dyplomatycznych oraz w części dotyczącej nieruchomości. Szef komisji Rady Federacji zauważył także, że obecna administracja Białego Domu nie wykorzystała danego mu czasu na rozwiązanie kwestii rosyjskich dyplomatów i własności dyplomatycznej Rosji w USA.

*Według słów wiceprzewodniczącego komitetu Rady Federacji ds. obrony i bezpieczeństwa Franca Klincewicza, wysokiej rangi amerykańscy urzędnicy prowadzą dezinformację, świadomie ignorując obiektywne fakty. „Wszystko to wywołuje zdziwienie. Osoba na takim stanowisku nie może nie mieć obiektywnych informacji. On doskonale wie, że ani Rosja, ani Chiny nie biorą udziału w realnym finansowym wsparciu rakietowego i jądrowego programu Korei Północnej” — powiedział.

„Problematyka Korei Północnej została stworzona w sposób sztuczny przez Amerykanów, a oni specjalnie naciskają tworząc trudności. Jestem przekonany, że hiperbolizacja tych stosunków związana jest z przygotowaniem przez Amerykanów innych poważnych punktów i wpływów” – uważa senator. Wcześniej sekretarz stanu USA Rex Tillerson nazwał Rosję i Chiny głównymi ekonomicznymi pomocnikami północnokoreańskiego programu jądrowego i programu rozwoju rakiet balistycznych.

* Rosyjski senator Aleksiej Puszkow skomentował oświadczenie Unii Europejskiej o tym, że nowe amerykańskie sankcje przeciwko Rosji mogą negatywnie wpłynąć na UE. „UE powiedziała: nowe amerykańskie sankcje uderzą w Europę. Na pewno uderzą. Ich celem jest zmuszenie UE do zapłacenia za amerykański gaz łupkowy. Amerykanie gwiżdżą na Europę” — napisał Puszkow na swoim profilu na Twitterze.

Amerykańscy republikanie i demokraci uzgodnili wcześniej w Kongresie projekt ustawy o nowych sankcjach wobec Rosji. Do projektu ustawy włączono artykuł, zgodnie z którym USA będą w dalszym ciągu sprzeciwiać się realizacji projektu Gazociągu Północnego-2 i przywiązywać największe znaczenie do eksportu amerykańskiego surowca na europejski rynek. Unia Europejska oświadczyła przy tym, że uważa projekt ustawy amerykańskiego Kongresu za jednostronne działania Waszyngtonu oraz że nowe ograniczenia mogą mieć kolosalne następstwa.

* Na łamach Sputnika Irina Ałknis tak pisze o postawie Kremla wobec konfliktów na linii Waszyngton-Bruksela: Stany Zjednoczone są gotowe do uchwalenia nowych sankcji wobec Rosji, a Europa tak z tego powodu histeryzuje, jakby ją ze skóry obdzierali. I w sumie tak też się dzieje. Amerykanie znaleźli kolejny sposób na wyciśnięcie z Europy wszystkich soków. W tym celu muszą pozbawić staruszkę rosyjskiego gazu, blokując budowę gazociągów.

„Dla Rosji bez wątpienia będzie to nieprzyjemnym ciosem — nieprzyjemnym i ciężkim, ale mimo wszystko nie fatalnym. Ale już zakup przez Europę amerykańskiego gazu za 500 dolarów zamiast rosyjskiego za 200 dolarów może wpędzić ją w fatalny stan. Najśmieszniejsze, że wszystko to dzieje się pod szlachetnym hasłem obrony bezpieczeństwa energetycznego sojuszników. Swoją nową sankcyjną ustawą USA złamały zwyczajowy schemat, czyniąc kilka otwartych, agresywnych wypadów w stronę Europy, którą trochę zmroziło takie zagranie, ale ostatecznie odpowiedziała tym samym, wydając ostre komentarze i oficjalne oświadczenia.

Otwarta pozostaje odpowiedź na pytanie, czy Unii Europejskiej uda się tym razem w konfrontacji z amerykańskim bratem, sojusznikiem i partnerem obrócić sytuację na swoją korzyść. Nie można na pewno nie doceniać siły politycznego drapieżnika, który przez ostatnie tysiąclecie nabrał doświadczenia w sztuce wyżywania. Błyskawiczność rozwoju sytuacji wokół sankcyjnego projektu ustawy — oczywiście bez jakiegokolwiek uprzedzenia europejskich partnerów — świadczy o najważniejszym: Stany Zjednoczone i Europa znajdują się w ostrym niedoczasie. Przy czym mowa nawet nie o latach, lecz o miesiącach i tygodniach. Dosłownie tu i teraz podejmowane są decyzje które określą okrawaną geopolityczną konstrukcję świata.

A pośpiech, otwarta konfliktowość i emocjonalność reakcji obydwu stron — zarówno USA, jak i Europy — zdradzają ich nerwowość i zaniepokojenie. Co się tyczy Rosji, to Kreml, choć formalnie stanowi główny obiekt nowej ustawy sankcyjnej, zachowuje spokój wobec wszystkiego, co się wokół niej dzieje, ograniczając się do zdawkowych „skrajnie negatywnych” ocen przygotowywanego projektu ustawy. Nawet jeśli to spokój na pokaz, dla innych krajów takich jak Irak, Katar czy Turcja, jest on w pełni przekonywujący. Stare utarte wyrażenie głosi, że „uciekający generał w okresie pokoju budzi śmiech, a w okresie wojny — panikę”. O ileż to twierdzenie jest prawdziwsze w stosunku do wielkich mocarstw stanowiących o losach świata.

*Amerykański projekt ustawy o nowych sankcjach wobec Rosji może się niespodziewanie obrócić przeciwko samym Stanom Zjednoczonym – pisze w The National Interest profesor Georgetown University Angela Stent. „W swoim obecnym kształcie projekt ustawy uderza nie tylko w Rosję, ale też w amerykańskie i europejskie przedsiębiorstwa, a to za sprawą zapisanych w nim ograniczeń dotyczących projektów energetycznych związanych z rosyjskimi przedsiębiorstwami” — wyjaśnia Stent. Dotyczy to w szczególności budowy rosyjskiego gazociągu Nord Stream-2. Berlin wspiera ten projekt jako najkorzystniejszy sposób zaspokojenia przyszłego zapotrzebowania na gaz — pisze Stent. Większość europejskich partnerów Berlina myśli podobnie.

W czerwcu przeciwko nowym sankcjom powstali wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel i kanclerz Austrii Christian Kern, zauważając, że Waszyngton usiłuje zmusić Europę do nabywania amerykańskiego gazu ciekłego. O konieczności niezwłocznego podjęcia kroków odwetowych oświadczył wcześniej szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, a minister gospodarki i energetyki RFN Brigitte Zypries dodała od siebie, że nowe amerykańskie sankcje naruszają prawo międzynarodowe. „Niektórzy europejscy urzędnicy uprzedzili, że jeśli USA nie przestaną forsować tego projektu, UE może zrewidować swój własny tryb sankcyjny, starannie opracowany razem z administracją Baracka Obamy” — pisze Stent i dodaje, że „dla Kremla będzie to dobra wiadomość”. Projekt ustawy został już zatwierdzony przed obydwie izby Kongresu. Pozostaje jeszcze podpis Donalda Trumpa.

Wielu zapewnia, że amerykański prezydent nie ma wyboru. Moskwa ogłosiła już redukcję amerykańskiego personelu dyplomatycznego w Rosji. W kraju będzie mogło pozostać 455 pracowników ambasad i konsulatów. Stent uważa, że rosyjskie kroki odwetowe mogą pociągnąć za sobą nową serię sankcji i kontrsankcji, które jeszcze bardziej pogrążą stosunki dwóch państw. „Być może Rosja i Ameryka będą mogły współdziałać w Syrii, ale to chyba jedna z niewielu sfer współpracy, jaka im pozostała” — reasumuje autorka.

* Obecność chińskich okrętów na paradzie morskiej w Petersburgu i wspólne rosyjsko-chińskie ćwiczenia na Bałtyku dały zachodnim mediom powód do mówienia o rozszerzeniu współpracy wojskowej między Moskwą i Pekinem.We Władywostoku paradę obserwowali członkowie załóg, które przybyły tam, by wziąć udział w konkursach międzynarodowych Puchar Morza 2017 i Desant Morski 2017, w tym chińskiej piechoty morskiej. Natomiast chiński niszczyciel „Hefei”, fregata „Yuncheng” i jednostka wspomagająca „Lomahu” w niedzielę były obecne na paradzie w Petersburgu. Gazeta New York Times dostrzegła w tym zamiar „podkreślenia partnerstwa strategicznego Chin i Rosji”.

Jak podkreślała wcześniej gazeta w związku ze wspólnymi ćwiczeniami z udziałem okrętów obu państw, Moskwa i Pekin widzą w sobie nawzajem „alternatywę dla zachodniego modelu politycznego”. Rozszerzenie współpracy wojskowej daje im możliwość pokazania, że próby Zachodu odizolowania ich od siebie nic nie dadzą — twierdzi autor artykułu. W kontekście rozszerzenia współdziałania morskiego Rosji i Chin dziennikarz The National Interest zadaje pytanie, czy doprowadzi to do zawarcia formalnego sojuszu. Zresztą eksperci uznali taki rozwój wydarzeń za mało prawdopodobny. Na fakt, że Rosja i Chiny nie tworzą bloków wojskowych, we czwartek zwrócił uwagę rosyjski prezydent Władimir Putin. Jednocześnie według niego wspólne rosyjsko-chińskie ćwiczenia wojskowe na Bałtyku są dobrym przykładem tego, jak państwa mogą współpracować w każdym regionie świata. The National Interest podkreslił wzrost poziomu partnerstwa strategicznego między Moskwą i Pekinem.

Zdaniem autora artykułu wspólnymi ćwiczeniami wojskowymi na Bałtyku Rosja i Chiny wysyłają pod adresem Zachodu sygnał, iż zamierzają maksymalnie utrudnić USA i ich sojusznikom przeprowadzanie operacji w pobliżu ich wybrzeży. „Rosja i Chiny zbliżają się, by podważyć globalną dominację Waszyngtonu” — podkreśla autor. Według niego część odpowiedzialności za to spoczywa na polityce zagranicznej realizowanej przez Stany Zjednoczone przez ostatnie 25 lat. Nie obeszło się bez oświadczeń odnośnie „zagrożenia” związanego z ćwiczeniami. Na przykład brytyjska The Telegraph uznała, że ćwiczenia na Bałtyku są dla Wielkiej Brytanii i jej sojuszników w NATO „ostrzeżeniem” przed zagrożeniem dla europejskiego bezpieczeństwa stwarzanym przez wzmocnienie chińskich sił zbrojnych.

*Wiceminister spraw zagranicznych Syrii Faisal al Mikdad powiedział agencji Sputnik, że syryjskie i rosyjskie władze utrzymują na co dzień skuteczną współpracę na różnych poziomach. „Na danym etapie polityka państwa rozwija się w dwóch równoległych kierunkach. Po pierwsze prowadzona jest walka z terroryzmem. W tej sferze Syria, wspierana przez rosyjskich sojuszników, odniosła wydatne sukcesy. Po drugie trwa uregulowanie sytuacji politycznej. Braliśmy udział we wszystkich międzynarodowych rozmowach politycznych w Genewie. Największa trudność, z którą przyszło nam się zderzyć, polega na tym, że niektóre państwa zachodnie nie chcą walczyć z terroryzmem. Wolą za to inwestować w to zjawisko, które sieje strach i przerażenie” — powiedział wiceszef syryjskiej dyplomacji.

Polityk uważa, że wszystkie problemy w regionie są związane z dążeniem krajów zachodnich do przywrócenia sobie kolonialnej dominacji. USA są najbardziej winne szerzenia się plagi terroryzmu i związanego z nim strachu. Wzmacniając swoje pozycje USA działają poza prawem i z pominięciem międzynarodowych instancji. Co się tyczy oskarżeń pod adresem syryjskiego rządu w kwestii wykorzystywania broni chemicznej, syryjski dyplomata powiedział: „niejednokrotnie zwracaliśmy się do kompetentnych organizacji z prośbą, by przeprowadziły szeroko zakrojone śledztwo. USA odrzuciły jednak takie podejście. Waszyngton tylko powiela ataki przeciwko cywilom. Rosja i Syria przeprowadziły w tej sprawie konsultacje i wypracowały plan działań odwetowych, do których przystąpią w odpowiednim momencie”. Jak powiedział al Mikdad, syryjski rząd współpracuje z 23 międzynarodowymi organizacji pozarządowymi, które koordynują swoją pracę z oficjalnymi osobami w państwie. Ta lista byłaby znacznie dłuższa, jeśli tylko wszystkie organizacje humanitarne zajmowałyby się niesieniem pomocy cywilom, a nie terrorystom, co czynią na zamówienie swoich sponsorów ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji — dodał rosyjski dyplomata.

*Doradcy prezydenta USA Donalda Trumpa „za kulisami” opracowują sankcje gospodarcze przeciwko Chinom w związku z sytuacją wokół Korei Północnej – pisze Politico, powołując się na dwóch urzędników w Białym Domu.Według źródeł prawdopodobne sankcje mają na celu „ukaranie” Chin i świadczą o niezadowoleniu Trumpa z „bezczynności” Pekinu. Politico podkreśla, że doradcy Trumpa w ciągu tygodnia omawiali prawdopodobne sankcje przeciwko Chinom. Ostateczna decyzja może zostać podjęta w najbliższych dniach.

Informatorzy gazety podkreślili, że są rozpatrywane zarówno stosunki handlowe, jak i sankcje gospodarcze. Jednocześnie urzędnicy podkreślili, że na razie jest za wcześnie na mówienie o tym, jaką decyzję podejmie sam prezydent. Wcześniej Trump napisał na Twitterze, że Chiny go rozczarowały. Stały przedstawiciel USA przy ONZ Nikki Haley także wezwała Pekin do podjęcia działań w kwestii Pjongjangu.

*Agencje rządowe Stanów Zjednoczonych nie przestają korzystać z produktów Laboratorium Kasperskiego, nie bacząc na zakaz wydany przez Generalny Urządu ds. Usług (General Services Administration – GSA) – pisze gazeta Washington Post, powołując się na szereg nagrań i wywiadów.Według informacji gazety programy Laboratorium Kasperskiego są wciąż wykorzystywane przez funkcjonariuszy agencji rządowych na całej szerokości Stanów Zjednoczonych, począwszy od Oregonu, a kończąc na stanie Connecticut. Co więcej, w ostatnich latach kupowało je Federalne Biuro Więzień i Komisja do Spraw Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich.

W ubiegłym tygodniu oba resorty oświadczyły, że potrzebują czasu, aby stwierdzić, czy oprogramowanie wciąż znajduje się w użytku. Gazeta Washington Post zbadała strony rządowe pod kątem znalezienia w nich wzmianki o firmie i jej produktach. Zapytani przez amerykański dziennik urzędnicy z dziewięciu stanów oświadczyli, że przez ostatnie dwa lata nabywali i korzystali z oprogramowania Kasperskiego. Praktycznie wszyscy odpowiedzieli, że nie planują go w najbliższym czasie zmieniać. Zdaniem jednego z administratorów pododdziału ds. świadczenia usług ochrony państwowej w stanie Connecticut Johna Morrisona oprogramowanie Kasperskiego sprawdza się, dlatego jest wykorzystywane.

Administrator sieciowy ze stanu Missisipi Jason Wheat powiedział, że osobiście nie widział ostrzeżeń ze strony władz stanowych. Władze San Marcos w Teksasie przez wiele lat zawierały kontrakt z Laboratorium Kasperskiego i przedłużyły licencję na oprogramowanie w czerwcu, przed wydaniem decyzji GSA. Jak pisze gazeta, to niedoinformowanie mówi o braku komunikacji miedzy lokalnymi urzędnikami i rządem federalnym w kwestii bezpieczeństwa cybernetycznego. To właśnie urzędnicy pełniący służbę w lokalnych organach władzy częściej rozważają zakup produktów Laboratorium Kasperskiego.

Na początku lipca agencja Bloomberg podała, powołując się na dane korespondencji wewnętrznej, że Laboratorium Kasperskiego utrzymuje ścisłe kontakty z rosyjskim rządem i służbami wywiadowczymi. Firma zdementowała tę informację, podkreślając, że Laboratorium Kasperskiego nie prowadzi współpracy politycznej z żadnym krajem. Amerykańskie władze wykreśliły następnie Laboratorium Kasperskiego z listy dostawców, których produkty zostały dopuszczone do użytku agencji rządowych. W GSA powiedziano, że priorytetem resortu jest „zapewnianie integralności i bezpieczeństwa systemów rządowych”. Kreml określił decyzję USA jako upolitycznioną, podkreślając, że Rosja podejmie kroki w celu ochrony interesów swojej firmy.

* Moskwa może podjąć symetryczne kroki w związku z decyzją Warszawy w sprawie usunięcia pomników żołnierzy radzieckich – pisze gazeta Izwiestija, powołując się na komentarz Departamentu Informacji i Prasy MSZ Rosji.„Polskie władze powinny zdawać sobie sprawę z tego, że ich nieprzyjazne działania w sferze memorialnej nie pozostaną bez konsekwencji. Przeciwko stronie polskiej zostaną podjęte adekwatne środki w odpowiedzi, które mogą mieć charakter asymetryczny” — cytuje gazeta tekst komentarza. MSZ Rosji podkreśliło, że temat niezgodnego z prawem demontażu pomników żołnierzy radzieckich w Polsce jest niezmiennie „poruszany podczas kontaktów z Polakami, naszymi zagranicznymi partnerami, w ramach organizacji międzynarodowych, w tym OBWE, Rady Europy i OUBZ”.

Jak pisze gazeta, powołując się na źródła w rosyjskim środowisku dyplomatycznym, obecnie jest rozpatrywanych kilka wariantów sankcji. Według informatora jednym z najbardziej prawdopodobnych jest wprowadzenie sankcji personalnych przeciwko polskim politykom, autorom ustawy a także znaczne obniżenie poziomu rosyjsko-polskich stosunków gospodarczych.Według danych dziennika rozpatrywane są również „działania gospodarcze i aktywna praca na różnych forach międzynarodowych w celu zwrócenia uwagi na ten problem”.

* W kontekście ostrego kryzysu społecznego, politycznego i gospodarczego obywatele Ukrainy coraz częściej widzą w przedstawicielach władzy zdrajców ojczyzny – pisze amerykańska gazeta The New York Observer. Euromajdan zakończył się 3,5 roku temu, a porewolucyjnemu chaosowi w kraju końca nie widać — uważa autor artykułu. „Ukraińcy przestali rozumieć, co się w ich kraju dzieje. Najpopularniejsze dziś słowo to zdrada (ukr. зрада). Ukraińcy widzą zdradę wszędzie” — twierdzi autor materiału, przypominając niedawne oskarżenia pod adresem Julii Tymoszenko o zdradę interesów narodowych.

Około 80% obywateli nie ufa przewodniczącemu Rady Najwyższej Andriejowi Parubijowi, szefowi MSW Arsenowi Awakowowi i Ołeksandrowi Turczynowowi, sekretarzowi Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Poparcie dla prezydenta jest też na bardzo niskim poziomie: 78% ankietowanych nie popiera jego działań. Takie cyfry są w pełni usprawiedliwione — uważa autor, proponując spojrzeć do statystyki.

Dzisiaj w Radzie omawiany jest projekt ustawy o podwyższeniu emerytur do 1500 hrywien (60 dolarów). Przed Majdanem wysokość emerytur była trzykrotnie wyższa. Średni dochód miesięczny wynosił wówczas 410 dolarów, a dziś 230 dolarów. Według danych ONZ, 60% Ukraińców żyje poniżej progu ubóstwa, choć jeszcze w 2015 roku odsetek biednych w społeczeństwie nie przewyższał 28%. Darmowa opieka medyczna gwarantowana art. 49 Konstytucji też odeszła w niepamięć.

Kijów nie tylko uchyla się od swoich zobowiązań socjalnych i gospodarczych, ale też przejawia niechęć rozwijania demokratycznych instytucji — czytamy w artykule. I tak na przykład, wiceminister ds. „czasowo okupowanych terytoriów” Heorhij Tuka oświadczył niedawno, że Ukraina potrzebuje dyktatury, bo to jego zdaniem jedyna skuteczna forma rządów. W Radzie też można usłyszeć rozmowy o „nowej nocy długich noży” i rozprawach nad opozycją. „Broń bierze górę nad prawem” — reasumuje autor.

* Ukraina wysycha wskutek zamknięcia Kanału Północnokrymskiego. Taką informację przekazała dyrektor działu agrometeorologii Ukraińskiego Centrum Hydrometeorologicznego Tatiana Admienko, zapytana, jakie korzyści dało Ukrainie zamknięcie Kanału Północnokrymskiego, którym docierała na półwysep woda z Dniepru.Tatiana Adamienko poinformowała, że Ukraina, w szczególności obwód chersoński, nic nie zyskała na zamknięciu kanału. Systemem irygacyjnym dysponują ci, którzy mają na niego pieniądze. Choć, powiedziała Adamienko, rozwijając system nawadniania, całe południe i południowy wschód Ukrainy uzyskałby nieograniczone możliwości uprawy wszelkich roślin” — pisze portal ukraina.ru.

Przy całej obfitości rzek i jezior na Ukrainie, państwu grozi niedobór wody. „Od 2015 roku obserwujemy tendencję deficytową. Od trzech lat ilość opadów nie jest w stanie przywrócić równowagi wodnej zaburzonej w 2015 roku — wyschły szuwary, małe rzeki, a w studniach do tej pory wody gruntowe nie podnoszą się powyżej średniego poziomu. Ratują nas tylko zbiorniki retencyjne” — reasumuje specjalista. Kiedy Krym wchodził w skład Ukrainy, woda na półwysep docierała z Dniepru Kanałem Północnokrymskim. Po powrocie Krymu na łono Rosji władze Ukrainy stopniowo ograniczały przesył wody do pełnego zamknięcia kanału.

Stanowisko Komisji Europejskiej, która wszczęła postępowanie wobec Polski uznajemy za nieuzasadnione – powiedział polski wiceminister spraw zagranicznych ds. europejskich Konrad Szymański. Trzeba też pamiętać, że polityka społeczna i organizacja wymiaru sprawiedliwości należą do kompetencji państw członkowskich – dodał Szymański. Jego zdaniem ustawa o ustroju sądów powszechnych dostosowuje wiek stanu spoczynku sędziów do powszechnego wieku emerytalnego obowiązującego w Polsce po uchyleniu reformy emerytalnej „67″ przez rząd PiS. Inne rozwiązanie tym bardziej mogłoby być łatwo uznane za dyskryminację sędziów – ocenił.

* Masoneria w tym roku obchodzi 300 urodziny. Wiekami była potępiana przez kościół. A przy tym zawsze istniały wewnętrzne więzi masonerii z kościołem i przywiązanie niektórych kapłanów do masonerii. Jacy są dzisiejsi masoni i czy przeniknęli do Watykanu? O tym Sputnik Italia porozmawiał z Don Ennio Innocenti, byłym sekretarzem Ekumenicznej Komisji Wikariatu Rzymu, kapłanem Bractwa «Aurigarum», członkiem Świątyni Świętego Piotra w Watykanie:

W swojej książce o masonerii «Inimica vis», którą trudno znaleźć w księgarni, napisałem o przeniknięciu masonerii do kościoła jak o fakcie: poczynając od dawnych czasów, masoneria przenikała do kościoła anglikańskiego, a potem w XVIII wieku stała się popularne wśród rosyjskiej arystokracji. W łonie Cerkwi Prawosławnej masonem był patriarcha Konstantynopola Atenagoras. To dotyczy również kościoła katolickiego. W pierwszym wydaniu mojej książki cytowałem listę złożoną z tysięcy kapłanów masonów XVIII-XIX wieku, która była zaświadczona osobistym podpisem mistrza Loży Wielkiego Wschodu Giordano Gamberiniego. Lista masonów katolików XX wieku została opublikowana w drugim wydaniu mojej książki.

W nowym wieku przenikanie masonerii trwa, niedawno papież wyraził zaniepokojenie w związku z tym. Mowa była o „zarażeniu” Zakonu Maltańskiego, który otworzył dostęp w swoje szeregi protestantom, co doprowadziło do pojawienia się masonów. Inne zakony katolickie również są „zarażone” masonerią, między innymi jezuici, a także biskupstwa, szczególnie na kontynencie amerykańskim. To potwierdzili mi dwaj nuncjusze papiescy, jeden z nich to biskup Meksyku Mendez Arceo di Cuernavaca. Takie dowody różnych moich przyjaciół, których o to pytałem, potwierdzają obecność masonów w kościołach katolickich Ameryki Północnej. Uważam, że rozprzestrzenienie się masonerii jest związane z transcendentalną teologią niemiecką. W niej wyraźnie obecny jest subiektywizm, bardzo podobny do filozoficznego stanowiska masonów.

http://jeznach.neon24.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s