Bohaterstwo i zdrada…

… czyli chwała i hańba

Bohaterstwo często jest uwieńczone pomnikiem, co najmniej nazwą ulicy, placu bądź parku. Z bohaterów jesteśmy dumni, niekiedy także nimi zakłopotani. O czynach bohaterskich jest głośno, natomiast o zdradzie wspomina się niezwykle rzadko, lub wcale, nie dlatego, że jest zjawiskiem sporadycznie występującym, przeciwnie – mnogość przypadków zdrady w przestrzeni naszej historii sprawia, że zdradę traktuje się ulgowo, z pobłażaniem.

Sądzę, że oba wymienione pojęcia można emocjonalnie stopniować, w zależności od intencji i skutków. Może zdarzyć się, że np. szpieg zostaje okrzyknięty bohaterem.

Jak w kategoriach tych pojęć ocenić dwie „wiekopomne postacie” weteranów polskiej sceny politycznej: Lecha Wałęsę i Lecha Kaczyńskiego z bardziej właściwym tej ostatniej postaci dodatkiem „pluralis maiestatis”.

Wałęsa bohatersko przeskoczył przez stoczniowy mur, co skutkowało dalszymi tego czynu konsekwencjami. Natomiast Lech Kaczyński, wg najnowszych badań IPN, był rzeczywistym animatorem solidarnościowego ruchu i jego przywódcą.

Jako prezydent III RP wykonał bohaterską misję do Gruzji oraz podjął, wbrew knowaniom, bohaterską decyzję lądowania w Smoleńsku, uniemożliwioną przez „zdradzieckie mordy”, które spowodowały, że poległ.

Wałęsa, o ile wiem, pomników nie ma, może nie tylko z powodu, że jeszcze żyje, chociaż, mimo powszechnego oburzenia, jego nazwiskiem udekorowano port lotniczy w Gdańsku. Natomiast Lech Kaczyński ma tych pomników wiele, co potwierdzałoby, że bohaterstwo Lecha Wałęsy było nic nie znaczącym w porównaniu z bohaterstwem Lecha Kaczyńskiego.

Zdrada, w powszechnym rozumieniu jest świadomym i intencjonalnym złamaniem przysięgi bądź ślubowania, czyli jawne lub ukryte działanie przeciw temu co publicznie zostało deklarowane. Obiektywnie, zdrada jest naznaczona co najmniej pogardą, często hańbą.

Wałęsa jest oskarżany o donosicielstwo na kolegów w latach , kiedy był pracownikiem stoczni im. W.Lenina. Dzięki temu, jakoby, miał intuicyjnie szcęśliwe trafienia w Toto-Lotku. „Coś tam podpisywał”, ale jak mówi, wiele osób w tamtych czasach też „coś podpisywało”. Jednak IPN ma dowody efektywnej współpracy z bezpieką, czemu Wałęsa zaprzecza. Mówi się, że zdradził „Solidarność”. W ogóle „czarny charakter”, który nie pozostawił po sobie niczego, prócz światowego rozgłosu, papieskiego błogosławieństwa i złożeczeń rozczarowanych.

Zupełnie inna atmosfera otacza pamięć nieżyjącego prezydenta, uznawanego przez stronników partii, z której wywodził się, za „za perłę w koronie” prezydentów III RP. Chociaż doczesne osiągnięcia i zasługi ś.p. prezydenta są większości znane, nie jest stratą czasu je przypomnieć.

Wiadomo, o zaangażowaniu w budowanie bardzo serdecznych więzi z bliskowschodnim, demokratycznym państwem, z ukraińskim sąsiadem, w osobie prezydenta Juszczenki, z konkluzją tego spotkania, że „co było, a nie jest…itd. Podpisał Traktat Lizboński, uprzednio zatwierdzony prawie jednomyślnie przez sejm. Był aktywnym obrońcą suwerenności gruzińskiej i w ogóle był tchnieniem patriotyzmu, co wyrażało się także dekorowaniem wysokimi odznaczeniami żyjących oraz już nie żyjących postaci znanych i zapomnianych.

Jako pierwszy z prezydentów III RP wzbogacił, czy jak to teraz jest w obiegu nowej mowy – ubogacił, polską tradycję bożonarodzeniową, tradycją talmudyczną – świętem Chanuki, troskliwie zapalając świeczki menory. Ponoć w sejmie, w tym świątecznym czasie, wirowały jakieś talmudyczne bączki, ale tego w tv nie pokazano, więc może to przesada.

Reaktywował żydowską lożę masońską, brutalnie zdelegalizowaną przez sanacyjnego prezydenta II RP.

Miał także szereg dokonań w czasie, kiedy był ministrem sprawiedliwości i generalnym prokuratorem, m.in. przerwał wstępne prace eksploracyjne w Jedwabnym, mające ustalić rzeczywistą liczbę spalonych w stodole Żydów. Przerwał nie tylko dla tego, że grzebanie przy żydowskich szczątkach jest (jakoby) sprzeczne z talmudycznym prawem, ale przecież ta liczba została już raz określona przez słynnego histeryka J.T.Grosa.

Jako prezydent Miasta Stołecznego był inicjatorem budowy Muzeum Powstania Warszawskiego, a dla równowagi, choć z mniejszym, skromnym medialnie zaangażowaniem, podarował teren i znaczne fundusze na wzniesienie Muzeum Polin. Jak widać, zasług jest dużo i gdyby nie „zdradzieckie mordy”, które przerwały patriotyczny ciąg wydarzeń, byłoby dziś jeszcze lepiej.

Niestety, poległszy, otworzył drogę do uzyskania nieuprawnionych zaszczytów osobie z obozu przeciwnego. Ten wykonał wprawdzie nie wiele czynów spektakularnych, jednak co trzeba przyznać, były to m.in. uroczystości niepodległości z czekoladowym orłem, była ukraińska wizyta upamiętniona obrzuceniem surowymi jajkami, była wizyta w parlamencie japońskim, gdzie wzniósł się ponad poziom fotela japońskiego speakera, nie wspominając innych czynów.

Spośród wielu ustaw, podpisanych przez owego strażnika suwerenności, jedna zasługuje na szczególną uwagę, ta nr 1066, zezwalająca na wkroczenie sił zbrojnych obcego państwa na polskie terytorium. Może ta ostatnia ustawa umocniła pozycję kandydata na kolejną prezydencką kadencję, wygraną znaczną, wielomilionową liczbą głosów.

Po podpisaniu wspomnianej ustawy, konstytucja stała się tylko książeczką, lekceważąco traktowaną przez następcę.

Aktualny Strażnik konstytucji, według bieżących sondaży, cieszy się znacznym poparciem społecznym, mimo częstych „wygibasów”, nie tylko tanecznych i nie tylko w kraju.

Niewidoczna staje się „czerwona linia” między chwałą a hańbą.

Wiesław Kwaśniewski – „alvis” także „wtk”, jest w grupie autorów „prawicy.net”; emerytowany inżynier, projektant w zespołach opracowujących kompleksowe obiekty ochrony wód (oczyszczalnie ścieków) w Polsce oraz w Libii. 
http://prawica.net

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s